Przedsiębiorca, który szczęśliwie zakończył swój projekt, rozliczył go i dostał całość unijnych środków, nie powinien zapominać o tym, że korzystał z unijnych dotacji. Zgodnie z prawem UE przez okres trzech lub pięciu lat musi on utrzymać swoją inwestycję.
Publikacja: 25 marca 2010, 15:40 Aktualizacja: 25 marca 2010, 15:50
Taki obowiązek na przedsiębiorców korzystających z unijnego wsparcia nakładają przepisy unijnego rozporządzenia 1083/2006. Zgodnie z nimi oraz z zapisami umowy o przyznaniu dotacji, firma, która korzysta z unijnego dofinansowania musi przez okres pięciu lat po zakończeniu inwestycji zachować trwałość projektu. W przypadku małych i średnich przedsiębiorców UE jest bardziej liberalna i zobowiązuje ich do utrzymania trwałości inwestycji przez trzy lata.
Trwałość przedsięwzięcia jest bardzo ważna. Ideą funduszy strukturalnych jest takie ich wydatkowanie, aby zapewniły trwałe pozytywne zmiany w gospodarce regionu i kraju. To zaś powoduje, że projekt przez wymagany prawem okres musi być utrzymany w powiecie, w którym został zrealizowany. Jak to rozumieć?
Przedsiębiorca, składając wniosek aplikacyjny, deklaruje, że zamierza wykonać określony katalog czynności (np. zakupić nowe maszyny) i przez to osiągnąć konkretne cele. Utrzymanie projektu oznacza, że zakupione dobra trwałe oraz efekty projektu będą zachowane w firmie przez wyznaczony przepisami okres. Nakładając takie obowiązki na firmę, UE chce mieć pewność, że pomoc publiczna będzie miała konkretny i trwały wpływ na gospodarkę. Konsekwencją naruszenia tego obowiązku może być w sytuacjach skrajnych nawet konieczność zwrotu otrzymanej dotacji wraz z odsetkami.

Resort transportu dopina drogową układankę. DGP dotarł do harmonogramu otwarć czterech kolejnych odcinków. Kierowcy mogą od wczoraj jeździć 7-kilometrowym odcinkiem autostrady A2 najbliżej Warszawy – między Konotopą a Pruszkowem. To odcinek E Budimeksu – pierwszy z pięciu budowanych na 91-kilometrowej trasie Łódź–Warszawa.







