Przedsiębiorcom skończyła się cierpliwość. Żądają od premiera spełnienia złożonych im obietnic. Chcą też, aby państwo przestało ich szykanować. Brak przejrzystych przepisów, uciążliwe kontrole, procesy, które ciągną się latami, i traktowanie ich przez przedstawicieli organów ścigania jak kryminalistów – to najbardziej trapi przedsiębiorców.
Publikacja: 25 marca 2010, 14:40 Aktualizacja: 26 marca 2010, 08:27
Lech Jeziorny z Krakmeat siedem lat czekał na uniewinnienie od zarzutów malwersacji finansowych i prania brudnych pieniędzy. Współtwórca Optimusa Roman Kluska wolność odzyskał po wpłaceniu 8 mln zł kaucji. Właściciele JTT Computer ponad 10 lat procesowali się o odszkodowanie za straconą firmę. To tylko przykłady z pierwszych stron gazet. Na szykany ze strony aparatu państwa skarży się większość przedsiębiorców.
Jacek Kardan i Robert Nowak byli właścicielami firmy Bestcom zajmującej się dystrybucją sprzętu komputerowego. Od czterech lat czekają na zarzuty. Prokuratura nie jest w stanie sformułować aktu oskarżenia. Mężczyźni odsiedzieli już osiem miesięcy w areszcie i stracili firmę. W 2006 roku postawiono im zarzuty działania w zorganizowanej grupie przestępczej i prania brudnych pieniędzy. Kilka miesięcy później wyszło na jaw, że zamknięto ich wyłącznie na podstawie anonimowych i niezweryfikowanych donosów. A w śledztwie popełniono liczne błędy. – To schemat znany z wielu innych przypadków. Postępowania ciągną się latami, a tymczasowe aresztowania nie są rzadkością – mówi Adam Bodnar z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka (HFPC). Ale kiedy przedsiębiorcy sami próbują dojść sprawiedliwości, nic to nie zmienia. Prezes ABN Paweł Scheiner w 2004 r. pozwał do sądu firmę, która była jego przedsiębiorstwu winna 100 tys. zł. Jednak prokurator konsekwentnie umarzał sprawę.
Zdaniem Scheinera albo nie umiał czytać danych z KRS, albo nie rozróżniał zysków od kosztów prowadzenia firmy. – Dlatego chcemy, by sędziowie i prokuratorzy dokształcali się z tej dziedziny – mówi Bogsław Piwowar, wiceprezes BCC. Ta organizacja wraz z Fundacją FOR, HFPC, Naczelną Radą Adwokacką (NRA) i Krajową Izbą Gospodarczą mają jednak więcej postulatów. Bo także w sądzie przedsiębiorca ich zdaniem jest dyskryminowany. Zwykły obywatel, jeśli nie dostarczy do sądu wszystkich dokumentów, zostaje pouczony, że ma je uzupełnić. Ale jeśli coś takiego zdarzy się przedsiębiorcy, od razu przegra sprawę. Z powodów formalnych. – Ponadto przedsiębiorca nie jest zwalniany z kosztów procesowych, które wynoszą 5 proc. wartości sporu – podkreśla mec. Andrzej Michałowski, wiceprezes NRA. Zwraca też uwagę, że w sprawach karnych praktycznie nie stosuje się wobec biznesmenów zasady domniemania niewinności. – A efekt jest taki, że przedsiębiorca trafia do więzienia, firma upada, a jej pracownicy tracą pracę – mówi Michałowski.
Na co dzień przedsiębiorcom najbardziej doskwierają jednak uciążliwe kontrole. Ostatnio skarżył się na nie Polkomtel. Pod koniec 2009 r. do siedziby firmy weszli pracownicy Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK). Zaczęli sprawdzać, czy nie doszło do zmowy operatorów w sprawie budowy komórkowej telewizji.
źródło:
Dziennik Gazeta Prawna

1: n z IP: 213.25.175.* (2010-03-25 15:22)
Oczywiscie jest cud w Polsce. Pomimo spowolnienia gospodarczego Polska jako jedyny kraj w Europie jest na plusie (zielona mapka) - Pan Premier uchronil polskie panstwo przed krachem. Polski rzad przejal kraj po poprzednich rzadach kiedy niespodziewanie przyszedl kryzys z kierunku zachodniego. Cudem jest np. zielona mapka jaka Pan Premier pokazywal w tv. Czemu ludzie sie rejestruja jako bezrobotni - poniewaz maja ubezpieczenie (swiadczy o tym bezrobocie dla celow uzyskania ubezpieczenia). Pan Premier swoj program przedstawil - nie do konca udaje sie go realizowac poniewaz na przeszkodzie stoja kluby opozycji i weto prezydenckie.
2: bulba z IP: 79.191.87.* (2010-03-25 18:34)
dożynanie watachy cd.?
3: praktyk z IP: 77.255.229.* (2010-03-25 19:58)
Sądy gospodarcze prowadzą swoistą wojnę: z wnoszącymi pozwy przedsiębiorcami .Nie patrzą że ponieśli straty za nie zapłacony towar czy usługi tylko szukają dziury jak pozew odwalić pod byle pretekstem.Nie można uzyskać praktycznie zwolnienia od kosztów wymaga to przedstawienia sterty papierów bze skutku
.Odzywka z uzasadnienie odmowy-jak się prowadzi działalnośc gospodarczą to trzeba się liczyć z tym, że będa sprawy sądowe i w tym celu zgromadzić wcześniej środki finansowe na opłaty.Orygnalny slogan z uzasadnienia Sądu Gospodarczego.Zakaz dowodowy koniecznośc prawidłowego obliczenia opłaty i zapłacenia jej wraz z pozwem to tylko niektóre z pułapek,nie wspominając o wiedziy sędziów sadów gospodarczych do których kierowani są ludzie którzy sie nie sprawdzili w innych wydziałach wg zasady, że tam będą miniej szkodzić.
4: TK z IP: 92.244.32.* (2010-03-25 21:30)
POPiSiorstwo w całej okazałości - inaczej nie potrafią.
5: też praktyk z IP: 194.50.252.* (2010-03-26 08:21)
@ praktyk
Pan adwokat? Boli prekluzja dowodowa i nieumiejętność obliczania opłat sądowych? I to mają być pułapki dla zawodowego prawnika? Radzę zabrać się poważnie do sprawy, a nie do przeciągania procesu - jak w wydziałach cywilnych. Sądy gospodarcze, jak na razie, są najszybszymi sądami procesowymi, więc nie ma co narzekać. Wydziały pracy, cywilne w dużych miastach - tam dopiero jest dramat z przewlekłością postępowania. A że nie w gospodarczej sprawie może Pan skasować klienta tylko za jedną rozprawę, bo jest od razu wyrok, to proszę sądom gospodarczym wybaczyć - taka procedura.
6: gruby z IP: 95.40.92.* (2010-10-28 14:56)
szkoda gadac trzeba dzialac
7: Grey z IP: 77.253.174.* (2011-01-10 11:08)
Czas trwania kontroli został ograniczony. Ale postępowanie podatkowe może trwać w nieskończoność. Kiedy zbliża się przedawnienie to wszczynają postępowanie karne i dalej robią co chcą, nawet przez kilka lat.
8: marzycielka z IP: 83.21.62.* (2011-01-10 21:09)
Doszliśmy do ściany w prowadzeniu działalności gospodarczej.Na dwanaście rodzin na osiedlu jedenaście to renciści,emeryci i dorabiający.Tylko my zatrudniamy,eksporujemy,wystawiamy na targach.Komornik to nasza codzienność, a pracownik,który siedzi na rencie od 20 lat i dorabia u nas ma siłę przebicia i czas na bunty załogi.Zwalniamy go właśnie.Brak zleceń.Nie liczę już sytuacji za które grożą nam kary,egzekucje,odpowiedzialność rodziny,PIP,ZUS,US,SANEPID itp.,itd.Nie mam na chleb,nie mam na opał,mam dość, mam wypłacić bo on ma prawo,mam zbadać bo przepis,mam ubezpieczyć, nie mam w kosztach polisy pracownika bo to nie koszt,nie mam VAT od paliwa bo to porąbana gospodarka.Proszę zatrudnijcie moich pracowników szanowne istytucje.Ja jestem nieudolna.Ja dam sobie radę na zasiłku jak większość,która nie ma mandatu poselskiego.
9: prezes Sp. z o. o. z IP: 195.200.89.* (2012-04-06 11:28)
W powyższym artykule przedstawił autor tylko śladowe działania Państwa w sferze przeciwko biznesowi.W rzeczywistości stworzony system prawny w Polsce przyczynia się nie bez kozery do zatorów płatniczych i funkcjonowania windykacji należności.Po to wprowadza się różne sztuczki-kruczki aby zatory się generowały same.No cóż uruchamiają przedsiębiorcy zardzewiałą machinę prawniczo-sądowniczą i kasiora leci jak polski polityczny kabarecik.Gąszcz niedorzecznych przepisów ,rozbudowana do apogeum struktura biurokratycznej władzy,różnej maści służby począwszy od straży miejskiej poprzez budowlaną,skarbową a skończywszy na kontroli transportu pokazują prawdziwość intencji demokratycznej gospodarki.Do tego należy doliczyć banki i pracujących w nich bankierów,którzy przed strachem utraty stołków nie promieniują rozumem i uniwersalnością myślenia lecz zastawiają się KRD,krg i innymi duperelami.Reasumując machina biurokratyczna się dobrze ma a społeczeństwo szuka pracy a przedsiębiorcy pieniędzy.Tak wygląda Pana Premiera Tuska obiecana Polska Biznesowa.
10: prezes Sp. z o. o. z IP: 195.200.89.* (2012-04-06 12:15)
Kontynuując poprzedni mój komentarz należy wspomnieć o innych aspektach polskiego biznesu .Ewenementem na skalę europejską jest kreowany stosunek polskiego aparatu państwowego do biznesu i przedsiębiorców polskich we własnym kraju.Polski przedsiębiorca zaciska pasa i główkuje aby zapłacić podatki,ZUS i wynagrodzenia pracowników a Państwowy Aparat nic nie robi aby przedsiębiorcę wspomóc i ułatwić jego funkcjonowanie na OJCZYSTYM RYNKU.Również media mają gdzieś poruszać tematy trudne bo po co się narażać jak pracuje się w mediach z udziałem kapitału zagranicznego i trzeba pisać to co nakazują oraz być na topie aby nie zostać skopanym po "dupie"i wylanym z roboty.Koło błędne się zamyka .W Polsce naprodukowano różnej specjalności PRAWNIKÓW i pozwolono im otwierać działalność gospodarczą,która jest zabezpieczeniem archaicznych "KAST"wymiaru sprawiedliwości .Braki wiedzy tematycznej odnoszącej się do sfery biznesu tego resortu potwierdził powyższy artykuł.Rzeczywistość jest o wiele ciemniejsza i gorsza.Dzieje się to między innymi za sprawą braku zaangażowania się aparatu politycznego w sprawy związane z tworzeniem przyjaznych przepisów ,które faktycznie spowodują rozwój gospodarczy Polski i budowę średniej klasy społeczeństwa. Panowie,którym My Polskie społeczeństwo daliśmy MANDATY mają Nas w głębokim poważaniu.Prowadzą kameralne dyskusje na tematy zastępcze lub jak trzymający się pijany płotu-wałkują o słyszane i znienawidzone przez społeczeństwo tematy nic nie dające i nic nie wnoszące budującego dla kraju lecz zaspokajające tuzinkowe ambicje nadpobudliwych polityków i politykierów,którzy interes społeczny traktują jak konieczność ze względu na pobierane wynagrodzenie za nic nie dające społeczeństwu siedzenie i czasu marnotrawienie. Polski biznesmen ma płacić podatki , wynagrodzenia,ubezpieczenia,cicho siedzieć a za odzyskiwanie pieniędzy z zatorów płatniczych od nieuczciwych kontrahentów i klientów płacić PRAWNIKOM i APARATOWI SPRAWIEDLIWOŚCI za ciągnące się latami sprawy..Jednym słowem ma status osoby udowadniającej na co dzień,że nie jest wielbłądem lub murzynem .Funkcjonujące w Polsce Banki służą tylko tym biznesmenom KASIORĄ,którzy mają co dać na hipotekę.Ale gdy niezapłacona faktura za telefon wyląduje w rejestrze KRD lub innym to nawet milionowe roczne obroty nie wpłyną na uzyskanie jakichkolwiek pożyczek czy kredytów.Bo polskie przepisy odnoszą się do nazwiska.Może być nawet ministrem i nic nie wskóra.To się nazywa dbać o interes bankowy.Banki kochają tych co mają pieniądze.Zapominają jednak ,że funkcjonują dzięki pieniążkom społeczeństwa.Reklamy bankowe są nabijaniem społeczeństwa w "butelkę"Tak zardzewiała maszyna ledwo dyszy i strasznie skrzypi.Cudem jeszcze się kręci.

Resort transportu dopina drogową układankę. DGP dotarł do harmonogramu otwarć czterech kolejnych odcinków. Kierowcy mogą od wczoraj jeździć 7-kilometrowym odcinkiem autostrady A2 najbliżej Warszawy – między Konotopą a Pruszkowem. To odcinek E Budimeksu – pierwszy z pięciu budowanych na 91-kilometrowej trasie Łódź–Warszawa.







