Stopa bezrobocia w lutym wyniosła 13,0 proc. wobec 12,7 proc. w styczniu - podał w środę Główny Urząd Statystyczny. Wszystkiemu winna jest ostra zima - twierdzą ekonomiści.
Publikacja: 24 marca 2010, 10:01 Aktualizacja: 24 marca 2010, 12:37
Liczba bezrobotnych zarejestrowanych w urzędach pracy w końcu lutego wyniosła 2 mln 101,5 tys. osób i była wyższa niż przed miesiącem o 49 tys. osób, czyli o 2,4 proc. W stosunku do liczby bezrobotnych zarejestrowanych przed rokiem liczba ta była wyższa o 382,7 tys.
Mapa bezrobocia nie zmienia się od lat - najniższe w mazowieckim, najwyższe w warmińsko-mazurskim
Najwyższe bezrobocie utrzymywało się nadal w województwach: warmińsko-mazurskim (21,6 proc.), zachodnio-pomorskim (18 proc.), lubuskim (17,4 proc.), kujawsko-pomorskim (17,1 proc.) i podkarpackim (16,4 proc.). Najniższe było w województwach: mazowieckim (9,8 proc.), wielkopolskim (10,1 proc.), śląskim (10,2 proc.) oraz małopolskim (10,8 proc.).
Z danych GUS na koniec lutego 2010 roku wynika, że 201 zakładów pracy zadeklarowało zwolnienie w najbliższym czasie 33,7 tys. pracowników, w tym z sektora publicznego 19,9 tys. osób. Przed rokiem były to odpowiednio 249 zakłady, 19,1 tys. pracowników, w tym z sektora publicznego 1,8 tys. osób.
W lutym 2010 r. pracodawcy zgłosili do urzędów pracy 82,0 tys. ofert pracy (przed miesiącem 60,4 tys., przed rokiem 64,9 tys.).
Winna przede wszystkim ostra zima
Środowe dane GUS dotyczące wzrostu bezrobocia w lutym to efekt m.in. ostrej zimy w tym roku, miała ona również niekorzystny wpływ na wyniki sprzedaży detalicznej - uważa główny ekonomista BCC prof. Stanisław Gomułka.
Z danych GUS wynika, że nowe zamówienia w przemyśle w Polsce wzrosły w lutym w ujęciu rdr o 11,4 proc., po wzroście o 6,2 proc. w styczniu. W ujęciu miesięcznym zamówienia spadły o 0,6 proc. w porównaniu ze wzrostem o 8,0 proc. w styczniu.
"Środowe dane GUS dotyczące bezrobocia i sprzedaży detalicznej zostają pod silnym wpływem ostrej zimy. Efekty tej zimy zapewne spowodowały spadek aktywności gospodarczej w budownictwie, ale także mogłyby mieć niekorzystny wpływ na sprzedaż" - podkreślił w rozmowie z PAP główny ekonomista BCC.
1: M@rio z IP: 95.160.54.* (2010-03-24 10:23)
Dajcie jakiś artykuł o bezrobociu w polsce od '89 + jakiś fajny wykresik z opisem dlaczego rosło i dlaczego malało.
2: dziekuje za uwage z IP: 83.14.75.* (2010-03-24 11:13)
za PiSu wynosilo w latach 2005-2007 od 16 do 18%
3: naród wie ze smiesznosc to PIS z IP: 82.160.6.* (2010-03-24 11:40)
bezrobocie rośnie a PO nie ubywa zwolenników.
To świadczy ze bezrobocie nie jest tak straszne jak Kaczyńscy.
jest takie powiedzenie jak komuś zależy na pracy to ją zawsze znajdzie.
4: antydebil z IP: 88.199.111.* (2010-03-24 13:08)
powiedz te swoje "mundrości" ludziom po 50, którzy stracili pracę
5: Wit z IP: 83.20.83.* (2010-03-24 13:11)
Teraz "ekonomiści" wmawiać będą dla ciemniaków, że bezrobocie jest bo była zima ! podobnie jak z wmawianiem ciemniakom, że Pis jest straszny, ale dlaczego straszny jest Kaczyński a mniej straszy Tusk z Mirem, to ciemniaki nie wiedzą.
6: MB z IP: 79.162.135.* (2010-03-24 20:26)
Bezrobocie będzie rosło, nie ma co ludzi oszukiwać, dopóki będzie schładzana gospodarka i wstrzymywany rozwój gospodarczy kraju. Przecież fala kryzysu nas nie dosięgła? Jeszcze parę miesięcy i wskaźnik bezrobocia globalnie sięgnie 15%. Już było wiadome od dawien dawna, że bezrobocie cały czas rośnie. Na portalach internetowych liczba ofert pracy zmalała i to bardzo. A z drugiej strony; czy te oferty, to są rzeczywiste, czy tylko wirtualne? Co oferta, to jest brak odpowiedzi. Stawiane są takie wymagania kwalifikacji, że mało kogo stać na podnoszenie do tych wymagań. Czy to nie jest celowe?

Resort transportu dopina drogową układankę. DGP dotarł do harmonogramu otwarć czterech kolejnych odcinków. Kierowcy mogą od wczoraj jeździć 7-kilometrowym odcinkiem autostrady A2 najbliżej Warszawy – między Konotopą a Pruszkowem. To odcinek E Budimeksu – pierwszy z pięciu budowanych na 91-kilometrowej trasie Łódź–Warszawa.







