Urzędnik nie może odmówić przyjęcia wniosku, nawet niekompletnego. Z góry musi też określić termin rozpatrzenia sprawy oraz poinformować petenta o środkach odwoławczych.
Publikacja: 11 marca 2010, 11:20 Aktualizacja: 11 marca 2010, 17:51
Już wkrótce urząd, w którym przedsiębiorca złoży wniosek, niezwłocznie będzie musiał potwierdzić jego przyjęcie oraz podać datę rozpatrzenia. W razie konieczności uzupełnienia, np. o dodatkowe załączniki, termin załatwienia sprawy będzie biegł od dnia dostarczenia kompletu dokumentów. W potwierdzeniu przyjęcia urząd pouczy przedsiębiorcę o przysługujących mu środkach odwoławczych, a nawet poinformuje o tym, że w razie nierozpatrzenia wniosku we wskazanym terminie należy uznać, że wydał rozstrzygnięcie zgodne z wnioskiem.
Takie rozwiązania gwarantuje znowelizowana 4 marca ustawa z 2 lipca 2004 r. o swobodzie działalności gospodarczej. Zmiany zostały wprowadzone ustawą o świadczeniu usług na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej. Zaczną one obowiązywać po upływie 14 dni od ogłoszenia ustawy usługowej w Dzienniku Ustaw.
Nadal będzie obowiązywała zasada, że urzędy muszą załatwiać sprawy bez zbędnej zwłoki i nie wolno im odmawiać przyjmowania pism i wniosków niekompletnych oraz żądać dokumentów, których przepisy nie nakazują składać. Jednakże wydanie przedsiębiorcy tzw. potwierdzenia przyjęcia wniosku wraz z informacjami dotyczącymi terminów rozpatrzenia go w praktyce spowoduje, że urząd szybciej załatwi sprawę. Tym bardziej że znowelizowane przepisy wprowadziły zasadę, iż termin rozpatrzenia wniosku dodatkowo może zostać przedłużony tylko jeden raz, a takie przedłużenie nie może przekroczyć dwóch miesięcy. O tym, że wyznaczony wcześniej w potwierdzeniu przyjęcia wniosku termin do załatwienia sprawy zostanie przedłużony, urząd musi poinformować przedsiębiorcę, jeszcze zanim termin upłynie.
1: gabi z IP: 213.192.66.* (2010-03-11 14:40)
Obiecanki,cacanki a "głupiemu" radość, już jest " jednookienko",które
jednym okienkiem nie jest,bo tworzy się prawo pod sondaże a nie pod
faktyczne potrzeby przedsiębiorców i tych ,którzy tych przedsiebiorców
obsługują zgodnie z tym beznadziejnym prawem,nikt z " twórców" nie
pyta praktyków jak to prawo powinno być pisane aby faktycznie miało
czemuś służyć.Przedewszystkim należy dokonać komputeryzacji wszystkich
gmin,wyposażyc w niezbędny sprzęt,wyszkolić ludzi a później pisać dobre
prawo,nie obiecując gruszek na wierzbie.
2: Log z IP: 195.164.254.* (2010-03-12 07:13)
Diabeł tkwi w szczegółach. To prawo i podejście do przedsiębiorców jest lepsze niż wcześniej. Ale pracownik gminy powinien wiedzieć jak wygląda podpis elektroniczny;) ( czyli szkolenia ). Pracownik GUS nie powinien odkładać ad acta spraw przysłanych elektronicznie bo... nie ma klienta. Czyli szkolenia i nadzór. Mimo wszystko moim zdaniem jest lepiej niż było.
3: MR. z IP: 79.188.243.* (2010-03-12 11:43)
I znowu to samo, dobry przedsiębiorca, zły urzędnik, krepujący ze wszech miar pożyteczną działalność. Liberalne bicie piany. Długo będziemy jeszcze "uprawiać" tego rodzaju propagandę. Przeciez to wszystko po to żeby Kulczykom, Solorzom i innym żyło się lepiej.
Koniec z przepychankami w kolejkach: składanie wniosków na e-biznes tylko przez internet

Po rządzie plany rozwojowe związane z Euro 2012 zweryfikowały samorządy. Z wykazu przedsięwzięć realizowanych z myślą o turnieju wykreślono 27 ze 136 projektów. Powody jak zwykle są takie same – brak czasu lub pieniędzy.
![]() |




