zaloguj się do e-DGP

Sprawa małej MagdyOjciec Magdy z Sosnowca w areszcie z wizytą u żony. Rozmawiał dwie godziny

statystyki

Ceny artykułów spożywczych windują producenci, a nie handel

skomentuj

Sieci handlowe nie są odpowiedzialne za drożyznę w sklepach. Ich udział w cenie artykułów spożywczych jest dużo niższy niż producentów czy przetwórców.

Publikacja: 3 marca 2010, 03:00 Aktualizacja: 3 marca 2010, 14:06

Reguły gry na naszym rynku żywnościowym dyktują rolnicy, mleczarnie i masarnie – wynika z badań Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej, do których dotarł Dziennik Gazeta Prawna. W przypadku mięsa czy chleba udział przetwórców w cenie detalicznej sięga od 50 do 70 proc., podczas gdy sklepu wynosi od 8 do 15 proc.

Opinia, że najwięcej śmietanki na rynku żywności zbiera handel, to mit, który nie znajduje pokrycia w faktach.

– Najbardziej zyskują producenci i przetwórcy. Co więcej, udział polskich rolników w ostatecznej cenie towaru nie tylko nie odbiega od innych krajów, ale niejednokrotnie bywa nawet wyższy. Tak jest w przypadku zboża czy mleka – mówi Jadwiga Seremak-Bulge z Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej.

Fakty są takie: na maśle, serze czy mleku najbardziej zarabia rolnik. Jego udział w cenie detalicznej towaru wynosi od 40 do 60 proc. Na sklepy przypada około 30 proc.

W przypadku hodowców drobiu ich udział w cenie detalicznej sięga od 70 do 80 proc. Marże przetwórcy i handlowca są prawie równe – wynoszą po około 15 proc.

Proporcje na korzyść rolników i przetwórców nie zmienią się wiele nawet wówczas, gdy dołoży się opłaty, które stosują duże sieci handlowe wobec swoich dostawców. Chociaż naliczono ich łącznie aż 20 (sieci każą sobie płacić np. za postawienie towaru na eksponowanym miejscu), co daje im od 15 do 30 proc. zysku, to i tak udział handlu w ostatecznej cenie produktu nie jest dominujący.

Więcej informacji: Ceny windują producenci, a nie handel.

forsal.pl

Komentarze: 17

  • 1: ciach z IP: 83.16.51.* (2010-03-03 07:25)

    tytuł artykułu nijak się ma do jednego jedynego zdania - "Marże przetwórcy i handlowca są prawie równe – wynoszą po około 15 proc" Robią nam wodę z mózgu.

  • 2: KN z IP: 89.171.102.* (2010-03-03 07:42)

    Drogi autorzyno. Może jakieś podstawy tych wyliczeń swoich pokazałbyś. Bo na razie cały tekst to wróżenie z fusów, który i ja sam mógłbym spłodzić. Poza tym, jeżeli to co napisałeś jest prawdą to pomyśl sam, jaki udział w wytworzeniu dobra ma producent, a jaki dostawca i sprzedawca. Człowieku myśl, to nie boli.

  • 3: Konsument z IP: 95.48.236.* (2010-03-03 08:08)

    Pani Redaktor co za głupoty Pani pisze!!! Może chodziło Pani o marże? A to już coś innego. Inteligentny człowiek zrozumie że ten producent czy przetwórca musi się sporo napracować żeby wytworzyć te produkty a jego marża to góra 20%. Za to handlowiec użyje kalkulatora aby wyliczyć sobie tą marżę!!!
    Niech Pani nie robi ludziom wody z mózgu!!!

  • 4: Copal z IP: 83.23.252.* (2010-03-03 08:15)

    Kto pisał te bzdury?? Ktoś zastanowił się jakie koszty ponosi rolnik i przetwórca?? Ktoś zna pojęcie "zarobił"?? Oj gazetko schodzicie na psy.

  • 5: Joanna z IP: 95.48.236.* (2010-03-03 08:19)

    Takich głupot dawno nie czytałam. Proszę porównać koszty wytworzenia litra mleka, 1 tony zboża, mąki, 1 kg mięsa drobiowego, a nie tylko jego cenę. W 2009 roku marże producentów żywności (rolników) były praktycznie równe 0. Przepracowało się za darmo. Ja jestem producentem mąki i moja marża za 2009 rok wyniosła 2%. Czyli jak sprzedałam 1 kg mąki za 0,80 zł netto, to mój zysk wyniósł 0,016 zł, pozostałe 0,784 zł to koszty jej wytworzenia- surowiec, energia, praca ludzka, opakowania itp. Największe nakłady ponosi producent, nie hurtownia,czy sklep!!! Szkoda gadać - nie wolno wysuwać takich pochopnych wniosków jak tytuł tego artykułu - jeszcze na pierwszej stronie takiej prestiżowej gazety!!!

  • 6: Janusz z IP: 87.205.89.* (2010-03-03 08:41)

    Jeżeli faktycznie to Instytut Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej jest autorem takich badań, to należy sie zastanowić to czy taka instytucja funkcjonująca za publiczne pieniądze powinna dalej funkcjonowć. Jeżeli takie bzdury są wywodem "naukowców" to zapewne są policzone na to, że nie przeczyta ich nikt ze wsi bądź branży rolnej, a tylko mają stanowić cegiełkę w poróżnieniu konsumentów i producentów. Bo taką analizę za chwilę jakiś polityk bądź dziennikarz będzie przytaczał jako dokument naukowy - czyli niepodważalny. Najlepszym przykładem może być zestawienie cen gdzie w określonym czasie produkt w sprzedaży (szynka, mleko, masło) drożały a ceny żywca, czy zboża pozostawały na tym sdamym poziomie, a czasmi spadały. Dotego należy wziąć również wzrost kosztów produkcji, które w głównej mierze dotyczą producentów, a następnie przetwórców. Dla klarowności sprawy dodam tylko, że od 20 lat jestem mieszczuchem i pracuję poza rolnictwem, a tylko wychowałem się na wsi i może dlatego racjonalnie jestem w stanie ocenić argumenty obu stron, bez wspierania się naciąganymi "badaniami"

  • 7: i z IP: 79.163.2.* (2010-03-03 08:54)

    Takich konkurencij cen to nigdy nie było przed rokiem 90 nie było do pomyslenia nawet róznica mniej chodliwego towaru nie mogła sie różnić od cen z innego sklepu VAT co prawda obowiązuje jeden 22 proc Ale ciągle jest inny obecnie w sklepach i jest wymówka ze drozej kupił a dlaczego skoro tam tez obowiązuje w przetwórniach cena jak w pozostałych Nigdy sie prawdy nie dowie na ZAKRĘCONE CENY

  • 8: Marek z IP: 79.190.25.* (2010-03-03 09:07)

    A może tak trochę faktów . Ile za litr mleka otrzymuje rolnik, ile
    kosztuje litr przetworzonego mleka w sklepie , bo przecież mleko na
    półce to nie to od krowy . Albo Pani Patrycja pisze to celowo , albo
    nie odrobiła lekcji. A jakie marże mają sieci, to podaję przykłady:
    Kawa Jacobs Kronung Selgros 5.50 brutto z promocją od dostawcy, Tesco
    9.99,co daje 45 % marży. Wódka żołądkowa Gorzka Tesco poniżej 18 Pln , Carrefour 22.00Pln.
    Sieci mają porównywalne warunki zakupów . Nie jestem rolnikiem. A instytut
    należy zlikwidować Nie wiedzą co czynią,chyba że wiedzą . Ale ja za taką
    pracę nie chcę płacić.

  • 9: ger z IP: 77.253.53.* (2010-03-03 09:19)

    Rolnik nie produkuje masła, chleba też nie.
    Dostaje pieniądze za litr mleka czy tonę zboża. To są marne pieniądze w porównaniu z ostateczną cena mleka.
    Autor artykułu nie ma najmniejszego pojęcia o zasadach produkcji rolnej!

    Droga Gazeto, jak przepisujecie coś z innych źródeł to weryfikujcie to.

  • 10: Filip G z IP: 213.73.24.* (2010-03-03 09:49)

    Pani autor chyba nie odróżnia przychodu od dochodu. Na pewno rolnik dostaje największy odsetek ceny detalicznej, ale jego realny zysk na tym jest mizerny. Natomiast markety zarabiają krocie ponosząc przy tym stosunkowo małe koszty.
    Zastanawiam się, co miała na celu Autorka artykułu.

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Zapisz się na bezpłatny newsletter Gazety Prawnej
Wyszukiwarka Nieruchomości
Wyszukaj w Panoramie Firm
Wyszukaj w Encyklopedii

Galerie zdjęć

Twarze Biznesu

Zapisz się na bezpłatny newsletter

porównywarka finansowa TotalMoney.pl: kredyty gotówkowekredyty hipotecznekredyty samochodowelokatyenergiakonta osobiste