Ponad 95 proc. firm działających w branży dystrybucji lekkiego oleju opałowego ma problemy z nierzetelną kontrolą skarbową - poinformowała prezes Polskiej Izby Paliw Płynnych Halina Pupacz. Przedstawiciele tej branży manifestują przed resortem finansów.
Publikacja: 24 lutego 2010, 14:19 Aktualizacja: 24 lutego 2010, 14:46
Szefowa Izby podkreśliła na konferencji prasowej, że istnieje groźba wstrzymania dostaw tego paliwa grzewczego dla 3 mln indywidualnych odbiorców.
Przedsiębiorcy zrzeszeni w PIPP rozpoczęli w środę pod gmachem resortu finansów dwudniowy protest w obronie dystrybutorów lekkiego oleju opałowego. Domagają się od ministerstwa objęcia szczególnym nadzorem kontroli podatkowych w ich branży.
Przedsiębiorcy sprzedający lekki olej opałowy mają obowiązek uzyskać od kupującego oświadczenie potwierdzające, że będzie go używał zgodnie z przeznaczeniem. Muszą również zebrać dane osobowe klienta - m.in. nazwisko danej osoby, PESEL, NIP, adres i rodzaj oraz pojemność pieca, który chce opalać olejem. Takie wymogi wynikają z rozporządzenia ministra finansów z marca 2002 roku.
"Domagamy się, żeby kontrolerzy sprawdzali wszystko do samego końca, a nie od razu stawiali zarzuty dystrybutorom. Dzisiaj dzieje się tak, że nic nie jest udowodnione, a stawiane są zarzuty i naliczane są ogromne kary. Nie chcemy chronić tych, którzy rzeczywiście fałszowali oświadczenia. Chcemy, aby ci, którzy tego nie robili, a robili to ich klienci, nie musieli odpowiadać za czyny swoich klientów" - powiedział w środę PAP Mirosław Kulak z Polskiej Izby Paliw Płynnych.
Mirosław Skorupa z komitetu koordynacyjnego dystrybutorów lekkiego oleju opałowego podkreślił na konferencji prasowej, że w przypadku błędów formalnych w oświadczeniu lub podaniu przez kupującego nieprawidłowych informacji karany jest dystrybutor. "Urzędnicy blokują konta i zajmują majątek firmy przed formalnym zakończeniem kontroli" - wyjaśnił.
"Znalezienie błędu w oświadczeniu oznacza dla urzędnika brak oświadczenia. Kara sankcyjna w tym przypadku wynosi 2 tys. zł za metr sześcienny sprzedanego oleju opałowego. To jest kwota dwudziestokrotnie przewyższająca wartość marży" - zaznaczył Skorupa.
Pupacz poinformowała, że z powodu kontroli zablokowano konta kilkudziesięciu firmom, a częściowa blokada kont lub innego mienia dotyczy kilkuset przedsiębiorstw.
Dr Robert Gwiazdowski z Centrum im. Adama Smitha zwrócił uwagę na konferencji prasowej, że przez długi okres przedsiębiorcy nie mieli narzędzia prawnego do skontrolowania swoich odbiorców. W ustawie o podatku akcyzowym z marca 2004 r. został zlikwidowany wcześniejszy zapis, zgodnie, z którym sprzedawca oleju opałowego mógł zażądać od nabywcy wylegitymowania się dowodem. Dopiero od stycznia 2009 roku zaczęły obowiązywać przepisy, które pozwalają przedsiębiorcom legitymować nabywcę. Natomiast organy podatkowe mogą na 5 lat wstecz prowadzić postępowania kontrolne.

Resort transportu dopina drogową układankę. DGP dotarł do harmonogramu otwarć czterech kolejnych odcinków. Kierowcy mogą od wczoraj jeździć 7-kilometrowym odcinkiem autostrady A2 najbliżej Warszawy – między Konotopą a Pruszkowem. To odcinek E Budimeksu – pierwszy z pięciu budowanych na 91-kilometrowej trasie Łódź–Warszawa.







