PGNiG przygotowuje nową strategię nastawioną na eksport. Będziemy wysyłać własny gaz, przygotowane są też plany reeksportu LNG. Sprzedaż surowca do Niemiec może ruszyć już w IV kwartale 2011 r.
Publikacja: 16 lutego 2010, 03:00 Aktualizacja: 16 lutego 2010, 09:57
Za dwa lata Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo może zacząć eksportować gaz ziemny. Jak się dowiedzieliśmy, spółka pracuje nad koncepcją formuły eksportowej. Eksperci pozytywnie oceniają działania koncernu. Spółka skorzysta z premii dzięki opustom na gaz sprowadzany z Rosji i sprzedaży własnego, bardzo taniego surowca za granicę.
Według Mikołaja Budzanowskiego, wiceministra skarbu państwa, budowa strategii sprzedaży gazu poza granice naszego kraju jest potrzebna, bo w ciągu kilku najbliższych lat powstaną nowe i zostaną rozbudowane istniejące połączenia z siecią gazową naszych sąsiadów. Powstanie także gazoport.
– To właśnie za ich pośrednictwem PGNiG miałoby wysyłać za granicę nadwyżki gazu, które pojawią się na rynku – twierdzi.
Szacuje się, że w tym roku nadwyżki mogą być jeszcze niewielkie i sięgną maksymalnie 600 mln m sześc. Jednak w kolejnych latach będą one wyższe. W 2011 roku wyniosą one nawet ponad 1,5 mld m sześc., zaś w 2012 roku – około 2 mld m sześc.
Skąd tak duża nadpodaż na naszym rynku?
– Aby skorzystać z opustów cenowych w ramach nowego kontraktu, który zawrzemy z Gazpromem, PGNiG musi zakontraktować maksymalne ilości surowca, wynikające z umowy. W tym roku będzie to 9,03 mld m sześc., w 2011 roku – 9,8 mld m sześc., a od 2012 do 2037 roku aż 10,27 mld m sześc. rocznie – zdradza osoba znająca szczegóły kontraktu.
W efekcie, dodając do tego krajowe wydobycie gazu i zakontraktowane już dostawy skroplonego gazu LNG z Kataru (1,5 mld m sześc. rocznie), surowca na rynku będzie więcej, niż wynikałoby z naszych potrzeb. Według Ministerstwa Skarbu Państwa nie będzie to jednak problem.
– Za pośrednictwem budowanych i rozbudowywanych obecnie połączeń z Czechami i Niemcami będzie można nie tylko gaz odbierać, gdy go nam zabraknie, ale także wysyłać go, w sytuacji gdy będziemy mieli go za dużo – mówi w rozmowie z DGP Mikołaj Budzanowski.
Również sam terminal LNG ma być swoistym interkonektorem. Gazoport ma pełnić bowiem nie tylko rolę punktu odbiorczego, ale także przeładunkowego.
– Istnieje możliwość, przy niedużym nakładzie finansowym, przebudowy niektórych elementów tej instalacji, tak by można było magazynować pewne ilości gazu w postaci skroplonej, a potem je reeksportować mniejszymi statkami. Takimi dostawami byłyby zainteresowane kraje bałtyckie – zdradza nasz informator.
MSP potwierdza, że eksport LNG to pewna opcja, z której możemy skorzystać w późniejszym okresie.
Zobacz pełną treść: Polska stanie się eksporterem gazu
1: bagi z IP: 83.29.59.* (2010-02-16 07:58)
Wszystko teraz ładnie wygląda ale później okaże się, że do tego eksportu trzeba jeszcze dopłacać.
2: wolny z IP: 83.7.7.* (2010-02-16 08:24)
Mnie też tak się wydaje, obecnie już jest propozycja podwyżek dla odbiorców indywidualnych, mimo, że Pawlak zawarł znakomity? kontrakt. to zwykła ściema
3: realista z IP: 77.254.142.* (2010-02-16 08:37)
rezultat będzie jeden... wyższa cena gazu w Polsce
4: Lach z IP: 83.21.20.* (2010-02-16 08:40)
Trzeba podnieść cenę w Polsce. Czechy systematycznie obniżają cene gazu i prądu. Lachy zabulą. Ha;ha...ha Mnie się zbiera na płacz.
5: Henio z IP: 83.2.199.* (2010-02-16 08:47)
Należy stworzyć rownież plan eksportu złota. Musimy bardzo wierzyć, że któregoś dnia odkryjemy wielkie złoża.
6: bulba z IP: 79.191.85.* (2010-02-16 08:49)
do bagi - Przekazano obecnie w obce ręce -Polskie zasoby gazu w ilości ok. 1,5 bln m3 (na ok. 150 lat zapotrzebowania obecnego Polski) za ok. 1% wartości (opłaty koncesyjne za wydobycie – 5,63 PLN/1000m3) ze stratą ok. 2000 mld PLN (cena gazu z Rosji to ponad 400 USD/1000 m3
Podsumowując – zajmujemy się wszyscy duperelami, a tu kradną, zupełnie bezkarnie, wszystko co dla nas najcenniejsze. Zwłaszcza przyszłość. Mogliśmy być Norwegią czy Kuwejtem, a jesteśmy nędzarzem wycyckanym przez zgraję mafijnych „elit politycznych”.
w artykule "Megaprzekręt " http://1616.salon24.pl/155948,megaprzekret
7: czy nie tak to winno iść z IP: 95.50.45.* (2010-02-16 09:29)
tj. chodzi o to że zawarto kontrakt z ruskami na dostawę zbyt dużej ilości gazu, ogółem mamy go wraz z naszym gazem zdecydowanie za dużo, więc trzeba nadwyżkę sprzedać, oczywiście nadwyżkę gazu polskiego, bo niemcom nie sprzedamy ruskiego gazu taniej niż sami ruscy (tzn. można by było ale wtedy to dopiero byłby rwetes), sprzedajemy więc gaz z polskich złóż bo swój można taniej a naród kupi (bo np. lubi igrzyska a nie konkrety) pijarową historię o tym że jesteśmy eksporterem,
ten artykuł Autor powinien napisać z większą dozą krytycyzmu i przemyśleń
8: xylon z IP: 94.75.121.* (2010-02-16 09:58)
Aby skorzystać z opustów cenowych trzeba było zrezygnować z niezależności i należnych pieniędzy za przesył.Po cholerę nam programy w sytuacji gdy będziemy mieli go za dużo.Nie kupuję całej świni jak mięsny sklep niedaleko.Chore pomysły chorego kraju
9: MB z IP: 79.162.141.* (2010-02-16 11:17)
Nadmiar gazu, ceny w dół, zwłaszcza, że panuje bieda i bezrobocie, o tym należy pamiętać politycy, bo dzięki społeczeństwu siedzicie na stołkach i o nie trzeba tym bardziej dbać, aby zagłosowali na was ponownie w najbliższych wyborach. Pożyjemy, zobaczymy.
10: S-w z IP: 62.111.200.* (2010-02-16 12:05)
Takie piękne perspektywy to dlaczego pegenige zapowiada podwyżkę za gaz i to aż 10 %.
Albo kłamstwo albo złodziejstwo? A może jedno i drugie?

Resort transportu dopina drogową układankę. DGP dotarł do harmonogramu otwarć czterech kolejnych odcinków. Kierowcy mogą od wczoraj jeździć 7-kilometrowym odcinkiem autostrady A2 najbliżej Warszawy – między Konotopą a Pruszkowem. To odcinek E Budimeksu – pierwszy z pięciu budowanych na 91-kilometrowej trasie Łódź–Warszawa.







