LOT chce wzmocnić swoją pozycję w krajowych portach regionalnych. Zamierza skierować przynajmniej na trzy lotniska od kilku do kilkunastu samolotów i odzyskać pasażerów utraconych na korzyść tanich linii.
Publikacja: 12 lutego 2010, 03:00 Aktualizacja: 12 lutego 2010, 08:55
Dziś w Krakowie narodowy przewoźnik i porty regionalne mają omówić szczegóły tworzenia tzw. baz regionalnych, czyli małych portów przesiadkowych LOT. Dziś firma na stałe bazuje tylko na Okęciu.
Niewykluczone, że już dziś będzie wiadomo, które lotniska wchodzą w grę. Na razie wiadomo , że największe szanse mają trzy: Katowice, Kraków i Gdańsk. Dzięki temu wzrosłaby liczba połączeń LOT-u z tych lotnisk. Kraków liczy na pięć samolotów. Katowice i Gdańsk zadowolą się dwoma, trzema maszynami.
LOT oczekuje jednak od lokalnych samorządów, które są akcjonariuszami portów, wsparcia przy uruchamianiu nowych połączeń.
– Jakaś forma wsparcia będzie potrzebna – mówi Andrzej Kozłowski, rzecznik LOT.
– Na razie mogę mówić tylko o tym, czego oczekujemy – mówi Włodzimierz Machczyński, prezes lotniska Gdańsk-Rębiechowo.
W Gdańsku liczą nie tylko na skomunikowanie tego miasta z niektórymi zagranicznymi portami, np. z Brukselą, ale przede wszystkim na bezpośrednie połączenia z Gdańska do innych miast w Polsce. Teraz z Gdańska do Krakowa można dolecieć tylko z międzylądowaniem w Warszawie. Włodzimierz Machczyński uważa, że takie trasy mogłyby obsługiwać ATR-y.
Więcej informacji: LOT chce zwiększyć liczbę połączeń z portów regionalnych.
1: czyt z IP: 109.243.116.* (2010-02-12 09:46)
co LOT chce otwierać ? przecież oni potrzebują prywatyzacji a nie działalności która od kilku lat przynosi CIAGLE straty i to niemałem

Resort transportu dopina drogową układankę. DGP dotarł do harmonogramu otwarć czterech kolejnych odcinków. Kierowcy mogą od wczoraj jeździć 7-kilometrowym odcinkiem autostrady A2 najbliżej Warszawy – między Konotopą a Pruszkowem. To odcinek E Budimeksu – pierwszy z pięciu budowanych na 91-kilometrowej trasie Łódź–Warszawa.







