zaloguj się do e-DGP
FAKTORING - serwis GazetaPrawna.pl
statystyki

Jak powstaje i działa spółka cicha

skomentuj

Spółka cicha powstaje w wyniku umowy. Na jej mocy wspólnik cichy wnosi wkład do przedsiębiorstwa i nie podaje na zewnątrz tego faktu. Wszystkie sprawy spółki prowadzi przedsiębiorca, który ma pełną kontrolę nad swoją firmą.

Przedsiębiorca, który ma problemy finansowe i chciałby dokapitalizować swoje przedsiębiorstwo, nie musi od razu zapraszać do spółki osoby, która dysponuje potrzebnym mu kapitałem. Coraz częściej w takich sytuacjach przedsiębiorcy korzystają z tzw. spółki cichej. Dla przedsiębiorców potrzebujących pomocy finansowej, którzy jednocześnie nie chcą stracić kontroli nad prowadzoną przez siebie firmą, jest to doskonałe rozwiązanie.

Spółka cicha nie jest uregulowana w kodeksie spółek handlowych ani kodeksie cywilnym. W polskim prawie brak jest jakichkolwiek przepisów, które regulowałyby tego rodzaju działalność. Nie oznacza to jednak, że jej prowadzenie jest zabronione. Prawo cywilne przewiduje bowiem swobodę umów, a więc przedsiębiorca może zawrzeć cywilną umowę powołującą do życia tzw. spółkę cichą.

Umowa spółki

Spółka cicha powstaje w wyniku umowy, na mocy której jedna ze stron, określana jako wspólnik cichy, wnosi wkład, najczęściej finansowy, do przedsiębiorstwa, które druga strona umowy – przedsiębiorca – prowadzi we własnym imieniu i na własny rachunek.

Dla celów dowodowych umowę najlepiej jest sporządzić na piśmie. Można także sporządzić stosowny zapis w istniejącej umowie, np. spółki z ograniczoną odpowiedzialnością, zgodnie z którym na wypadek śmierci wspólnika spółki spadkobiercy staną się wspólnikami cichymi, co zapobiegnie wypłynięciu kapitału ze spółki z o. o., natomiast spadkobiercy będą uczestniczyć w zyskach.

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Samolot

Eurolot walczy z OLT Express i przegrywa. Będzie taniej

Dzięki rywalizacji dwóch linii o pasażerów w te wakacje na pewno będziemy po Polsce latać tanio. Pytanie, czy wyniszczającą batalię opartą na promocjach wytrzymają linie lotnicze, które sporo dokładają do interesu

zobacz więcej artykułów

Najnowsze wiadomości z Forsal.pl

Zapisz się na bezpłatny newsletter Gazety Prawnej
Wyszukiwarka Nieruchomości
Wyszukaj w Encyklopedii

Galerie zdjęć

Twarze Biznesu

Zapisz się na bezpłatny newsletter

porównywarka finansowa TotalMoney.pl: kredyty gotówkowekredyty hipotecznekredyty samochodowelokatyenergiakonta osobiste