Ponad 30 proc. linii energetycznych ma już więcej niż 30 lat. Na modernizację starych sieci i urządzeń energetycznych trzeba wydać ponad 55 mld zł.
Publikacja: 29 września 2008, 03:00 Aktualizacja: 29 września 2008, 11:58
Budowa nowych elektrowni nie wystarczy do zapewnienia bezpieczeństwa dostaw energii w Polsce. Za budową nowych źródeł mocy musi iść modernizacja i rozbudowa sieci, bo inaczej przesyłanie energii i tak będzie niemożliwe. Polskie Towarzystwo Przesyłu i Rozdziału Energii Elektrycznej oszacowało, że na wymianę potrzebujących tego sieci i urządzeń energetycznych starszych niż 30 lat trzeba wydać ponad 55 mld zł. Dystrybutorzy inwestują dziś zaledwie około 3 mld zł rocznie, a z tego tylko około 1 mld zł wydaje na odtworzenie sieci. Reszta idzie głównie na inwestycje w nowe przyłączenia.
- To skutek niespotykanego w naszej historii poziomu przyłączeń nowych odbiorców energii. Trzeba było ograniczać zakres modernizacji - mówi Roman Pionkowski, pełnomocnik zarządu Energi ds. inwestycji.
W Polsce na wymianę czeka prawie 256 tys. km linii energetycznych starszych niż 30-letnie. To prawie 34 proc. dystrybucyjnej sieci energetycznej Polski. Stara sieć zwiększa ryzyko wzrostu awaryjności sieci i przerw, ograniczeń w odstawach energii.
Sektor energetyczny nie nadąża z modernizacją i budową nowych sieci, bo, po pierwsze, brakuje pieniędzy, a po wtóre, nadal nie uregulowano zasad korzystania z gruntów, na których stoją lub mają stanąć słupy przesyłowe.
- W 2007 roku Enion i EnergiaPro na inwestycje sieciowe przeznaczyły łącznie ok. 640 mln zł, a w 2008 roku osiągną one 800 mln zł. Potrzeby inwestycyjne są jednak znacznie wyższe niż możliwości finansowe operatorów systemów dystrybucyjnych - mówi Paweł Gniadek, rzecznik Tauron Polska Energia, do którego należą dystrybutorzy Enion i EnergiaPro.
Dystrybutorzy energii nie mogą dowolnie zmieniać cen, co pozwoliłoby zdobyć środki na inwestycje. Ceny dystrybucji są zatwierdzane przez Urząd Regulacji Energetyki. Trwają jednak prace nad regulacjami, które mają zwiększyć możliwości inwestycji, a więc zapewne wpłyną na wzrost cen dystrybucji.
1: OSTRZEŻENIE dla mieszkańców MIASTA z IP: 84.234.1.* (2008-09-29 08:01)
czyli Jak Pawlaki MIESZCZUCHÓW robią na szaro... kary--za emisje CO2 do atmosfery ,jako gazów cieplarnianych nałożono nie do paliwa (węgla ,gazu) lecz głównie na elektrociepłownie które to zakłady ogrzewają Wasze miasta !! co oznacza ,że te nie wydolą i zapewne doliczą mieszczuchom ten koszt do rachunku za CENTRALNE OGRZEWANIE !!
Pawlaki wezmą te kary niby na UNIE i będą sobie renty strukturalne lub KRUS dotować twierdząc oto ,że kasa im na głowę z UNII spadła -jaka ta Unia dobra !!!..
Dobrze pomyślane panie ministrze - kasa dojona od społeczeństwa (98% dopłaty do KRUSU bez względu na bogactwo rolnika),Wam nigdy nie śmierdziała choć powietrze śmierdzi .Niska emisja na wsi to też emisja a mieszkańcy miast powinni mieć zwrot gdyż opłacają też za elektrofiltry co powoduje, iż na m2 ogrzewanej powierzchni emisja gazów szkodliwych jest dużo niższa niż na wsi.
Tu widać czy chodzi o emisję CO2 ,czy tylko o haracz bo już wiele elektrociepłowni wskutek drakońskich limitów
2: szpiegulka-spryciulka z IP: 83.4.80.* (2008-09-29 10:37)
a gdzie była ta złodziejska firma przez np.ostatnie 19 lat? teraz wielkie AJ!WAJ! aby mieć pretekst do drastycznych podwyżek cen energii
3: bepo z IP: 83.8.211.* (2008-09-29 10:38)
******** 3 po 3 żeby tylko kasę wydoić. To są zwykłe ciołki i tyle. Co mnie obchodzą ich modernizacje? Płacą ludzie ciężkie pieniądze za prąd, teraz czas żeby takie wywaliły elektrownie. Ale życie życiem więc pewnie i tak te pieniądze od nas pójdą. Chyba sobie założę słoneczne baterie.

Dzięki rywalizacji dwóch linii o pasażerów w te wakacje na pewno będziemy po Polsce latać tanio. Pytanie, czy wyniszczającą batalię opartą na promocjach wytrzymają linie lotnicze, które sporo dokładają do interesu







