Tego Hanna Trojanowska, podsekretarz stanu w Ministerstwie Gospodarki i pełnomocnik rządu do spraw energetyki jądrowej, się nie spodziewała.

– Trzeba więcej czasu, żeby sprawdzić wszystkie możliwe lokalizacje. Przewidujemy, że dopiero w lutym zostanie wstępnie wytypowanych od trzech do pięciu miejsc budowy elektrowni atomowej – mówi Hanna Trojanowska.

Z zebranych przez nią informacji wynika, że na swoim terenie elektrownię atomową widziałoby chętnie siedem województw – zachodniopomorskie, pomorskie, kujawsko-pomorskie, wielkopolskie, łódzkie, mazowieckie i świętokrzyskie. Nazw miejscowości, w których mogłaby stanąć elektrownia atomowa, minister Trojanowska nie chciała podać. Tylko jako przykłady wskazała Gościeradów w Świętokrzyskiem, Bełchatów w Łódzkiem i okolice Gryfina w Zachodniopomorskiem.

– To tylko propozycje. Niektóre miejsca są tak blisko siebie, że trudno je uznać za zupełnie różne wskazania lokalizacyjne. Gdy się to weźmie pod uwagę, w praktyce zostaje kilkanaście miejsc, w których mogłaby powstać elektrownia atomowa – mówi Hanna Trojanowska.

Więcej informacji: Ostra rywalizacja o elektrownię atomową.

forsal.pl