Konta oszczędnościowe mogą wydawać się niektórym – wyżej oprocentowanym rachunkiem ROR. Jednak zaglębiając się w poszczególne koszty obu produktów okazuje się, że konta oszczędnościowe bardziej zagrażają lokatom niż rachunkom ROR.
Publikacja: 24 grudnia 2009, 03:00 Aktualizacja: 24 grudnia 2009, 09:45
Rachunek oszczędnościowo-rozliczeniowy (w skrócie ROR ) to podstawowy produkt, z którego na co dzień korzysta prawie każdy Polak. Trzymamy tam swoje środki, za jego pośrednictwem regulujemy miesięczne rachunki, wykonujemy przelewy. W ostatnich latach, pojawił się podobny instrument – konto oszczędnościowe .Wydawać by się mogło, że jest to rozszerzenie rachunku oszczędnościowo-rozliczeniowego o wyższy, korzystniejszy dla konsumenta procent. Jednak słowo „rozliczeniowy” zgineło nie bez przypadku.
ROR a konto oszczędnościowe
Rachunek ROR służy do codziennych operacji takich jak opłata rachunków, rozliczanie zakupów internetowych polecenia zapłaty (usługa niedostępna przy kontach oszczędnościowych), przelewy. Bardzo często wszystkie przelewy w miesiącu są darmowe (np. eKonto w mBanku). Koszt miesięczny utrzymania rachunku kształtuje się w granicach od 0 zł (np. BOŚ – Konto Wyjątkowe, Meritum Bank – MeritumKonto Zarabiające, mBank – eKonto, MultiBank – MultiKonto ja taryfa Comfort i inne) do 8 zł Getin Bank – Konto Uniwersalne i Nordea Bank – Nordea. Z kolei koszt użytkowania kont oszczędnościowych wynosi przeważnie 0 zł, jednak różnice kosztowe pojawiają się przy opłatach za przelew. Jak wspomniano wyżej, koszt przelewu w przypadku klasycznego ROR-u najczęściej0 zł lub 0,5 zł. Natomiast w przypadku rachunku oszczędnościowego opłaty są zdecydowanie wyższe. Wprawdzie kwoty te uległu zmniejszeniu, jednak w dalszym ciągu są pobierane. Dla przykładu w Lukas Bank, Bank BGŻ czy Deutsche Bank PBC , pierwszy przelew w miesiącu jest bezpłatny a każdy kolejny kosztuje aż 10 zł. Biorąc pod uwagę, że odsetki miesięczne po podatku wynoszą od kilku do 27,08 zł w Polbanku – Rachunek Mocno Oszczędzający (dla depozytu równego 5000zł ) okazuje się, że dokonując kilku przelewów w miesiącu, tracimy znaczną część lub cały zysk nie mówiąc o tym, że może powstać strata.
1: Moskal z IP: 79.186.73.* (2010-07-29 23:01)
Śmiem wątpić. Jak dla mnie liczy się konto internetowe. A i one mają opcję rachunku oszczędnościowego. Szkoda że nie można do nich przekonać osób na bakier z techniką.
2: Marek z IP: 79.186.72.* (2010-08-01 19:08)
Każdy orze jak może, nie zmusisz innych do założenia takiego konta. Problem w tym że to głównie osoby w średnim wieku i starsze, boją się wszystkiego związanego z internetem. A szkoda bo sam mam takie w getin, zerowe opłaty za przelewy i prowadzenie. Jadnak najlepsze jest płacenie rachunków. Kilka kliknięć i po sprawie, nie trzeba stać w kolejce.

Dzięki rywalizacji dwóch linii o pasażerów w te wakacje na pewno będziemy po Polsce latać tanio. Pytanie, czy wyniszczającą batalię opartą na promocjach wytrzymają linie lotnicze, które sporo dokładają do interesu







