Federalny sąd apelacyjny podtrzymał dziś orzeczenie sądu niższej instancji, skazujące Microsoft na zapłacenie 290 milionów USD za naruszenie praw patentowych i wydał zakaz sprzedaży popularnego edytora tekstów Word.
Zakaz ma zacząć obowiązywać od 11 stycznia. Microsoft twierdzi, że są nim objęte wszystkie dostępne obecnie wersje Worda i całej biurowej suity Microsoft Office. Po ogłoszeniu orzeczenia sądu apelacyjnego firma zapewniła jednak, że przed wejściem w życie zakazu gotowe będą nowe wersje Worda, z usuniętymi elementami, naruszającymi - w ocenie sądu - prawa patentowe.
Microsoft odwoływał się od orzeczenia sądu w Teksasie, który w sporze patentowym rozstrzygnął na korzyść firmy i4i Inc. z Toronto. Sąd w Teksasie uznał, że Word narusza jej patent.
Kopie Worda sprzedane przed 11 stycznia nie będą objęte sądowym zakazem.
Word 2010 i Office 2010 nie będą zawierać zakwestionowanych elementów
Przedmiotem sporu jest metoda przetwarzania elektronicznych dokumentów z wykorzystaniem wewnętrznych kodów z instrukcjami, dotyczącymi prezentowania informacji. Word 2003 i 2007 wykorzystuje do kodowania język XML (extensible markup language), zaadaptowany w sposób, naruszający - zdaniem sądu - prawa patentowe i4i.
Microsoft poinformował, że Word 2010 i Office 2010, które mają zostać sfinalizowane w przyszłym roku, nie będą zawierać zakwestionowanych elementów.
1: Vroo z IP: 94.158.233.* (2009-12-22 22:02)
"całej biurowej suity" - żal d... ściska, gdy się widzi takie cuda translatorskie
2: zmyslowa sowa z IP: 62.21.67.* (2009-12-23 00:09)
tak trudno sprawdzić, że to cudo nazywa się po polsku "pakiet"
3: CAŁEJ BIUROWEJ SUITY?? z IP: 79.187.8.* (2009-12-23 09:04)
Zechce mi autor tego pasztetu znaleźć znaczenie słowa suita adekwantne do kontekstu w słowniku języka polskiego??
Przypominam ze obowiązuje ustawa o języku polskiego.
4: podeptany z IP: 62.121.133.* (2009-12-23 11:49)
Przyłączam się. Wysłać autora na przymusowe czytanie polskiej literatury innej niż informatyczna przynajmniej raz w miesiącu po 300 stron.

Dzięki rywalizacji dwóch linii o pasażerów w te wakacje na pewno będziemy po Polsce latać tanio. Pytanie, czy wyniszczającą batalię opartą na promocjach wytrzymają linie lotnicze, które sporo dokładają do interesu







