W tym roku rząd musi dopłacić właścicielom autostrad aż 700 mln zł. Winiety dla przewoźników drogowych mają zdrożeć w przyszłym roku o 20 proc. Resort infrastruktury negocjuje niższe stawki ze spółkami autostradowymi.
Publikacja: 22 grudnia 2009, 03:00 Aktualizacja: 22 grudnia 2009, 10:37
W tym roku budżet dopłaci spółkom autostradowym aż 700 mln zł, a w 2012 r. – w ostatnim roku funkcjonowania systemu winietowego różnica między wpływami z opłat a kwotą, którą trzeba zapłacić właścicielom dróg, wzrośnie do 1,6 mld zł.
Eksperci nie mają wątpliwości, że to wynik złego systemu winietowego wprowadzonego przez rząd Marka Belki w 2005 r. Przez cztery lata system bilansował wpływy od firm transportowych z wydatkami dla spółek autostradowych.
Jednak w tym roku tak się nie stanie.
– Zarówno w 2009, jak i w 2010 roku przewiduje się iż całość tzw. systemu koncesyjnego zamknie się wynikiem niekorzystnym dla strony publicznej – przyznaje Mikołaj Karpiński, rzecznik prasowy Ministerstwa Infrastruktury.
Jednak zapewnia, że na taki stan wpływu nie ma system winietowy. Według resortu, bilans w rozliczeniach z koncesjonariuszami jest dodatni. Do końca listopada budżet pozyskał z winiet 731,9 mln zł, a w tym samym czasie wypłacił koncesjonariuszom tylko 439, 5 mln zł. Dlaczego w takim razie system kuleje?
– Chodzi m.in. o odszkodowania dla koncesjonariuszy z tytułu zdarzeń odszkodowawczych, czy też dodatkowych inwestycji, m.in. w przejścia dla zwierząt, do budowy których zobowiązują nas przepisy unijne – mówi Mikołaj Karpiński.
Więcej: W tym roku rząd dopłaci właścicielom autostrad 700 mln zł
1: Klemens z IP: 193.19.165.* (2009-12-22 10:58)
O tym,że mamy kiepskie drogi,wąskie i niebezpieczne dla użytkowników,wiedzą wszyscy.Także politycy,którzy chcą "robić dobrze" obywatelom.
Od lat przejadamy prawie wszystkie środki,jakie uzyskuje budżet z prywatyzacji majątku narodowego,czyli także mojego.A ja bym chciał aby uzyskiwane pieniądze ze sprzedaży państwowych zakładów/w przyszłym roku ok.25 mld/ w całości przeznaczono na budowę autostrad i dróg szybkiego ruchu.
2: SAMO PRZEZNACZANIE NAKŁADÓW JESZCZE NIC NIE ZNACZY z IP: 83.11.225.* (2009-12-22 18:35)
"Nakłądy" o których ciągle słyszymy to tylko kwoty wydane na tytuły drogowe które mają się nijak do efektów.
Wyrzucanie miliardów na nakłądy wcale nie musi powodować jakiej kolwiek proporcji w efektach a nawet często jest z nimi w sprzeczności np.; częste w miastach w tym W-wie "nakłądy" zniweczone z góry planowanymi póżniejszymi rozkopami co likwiduje wszlką odpowiedzialność gwarancyjną tgz. wydatki na "rozkurz".
W Niemczech norma gwarancji na nową drogę to minimum 30-Lat u nas dopiero planuje się ok 5-Lat.
Robienie "sztuki" która rozwala się po jednym zezonie bez rzadnych konsekwencji to "polsa norma". Wylane w błoto tony asfaltu i remonty nowych dróg to "złoty interes dla" partaczy, tandeciarzy i wszelkiej maści pozorantów jako docelowych odbiorców "NAKŁADÓW" jak zwylke w tym kraju
3: j z IP: 213.25.175.* (2009-12-22 23:01)
szkoda ze tak duzo pieniedzy idzie na autostrady, no ale lepiej zeby w koncu byly na dobrym poziomie polskie drogi
4: Koordynator OIUGZ z IP: 173.34.148.* (2009-12-24 15:28)
Wiadomość została ukryta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.

Po rządzie plany rozwojowe związane z Euro 2012 zweryfikowały samorządy. Z wykazu przedsięwzięć realizowanych z myślą o turnieju wykreślono 27 ze 136 projektów. Powody jak zwykle są takie same – brak czasu lub pieniędzy.
![]() |




