Urząd Regulacji Energetyki znowu zażądał obniżki proponowanych przez energetyków na przyszły rok cen prądu dla gospodarstw domowych. Wysłał w tym celu do firm energetycznych drugie z kolei wezwanie do skorygowania wniosków o zatwierdzenie cen energii elektrycznej na 2010 rok. Z danych przekazanych sprzedawcom energii wynika, że regulator godzi się na podwyżki, aczkolwiek niższe od ostatnio wnioskowanych przez nich, które sięgały 13–19 proc.

– W odpowiedzi na wysłane wezwanie oczekujemy kolejnych wersji taryf. Teraz mogę tylko powiedzieć, że jeżeli sprzedawcy przyjęliby nasze sugestie, to podwyżka cen byłaby jednocyfrowa – mówi Marek Woszczyk, wiceprezes Urzędu Regulacji Energetyki.

Regulator nie chciał podać, jakie konkretnie podwyżki wchodzą w grę. Sprzedawcy, z którymi rozmawialiśmy, szacują, że URE godzi się na podwyżki o 6–7 proc. Regulator tym razem podał bowiem sprzedawcom, jaką cenę hurtową prądu, od której w największym stopniu zależą ceny detaliczne, skłonny jest zaakceptować do kalkulacji tych cen. Ta cena to 175 zł za 1 MWh, czyli o 5 zł większa niż przyjęta przez regulatora rok temu. URE zgodził się też uznać za zasadną podwyżkę o około 6–7 zł kosztów zakupu energii ze źródeł odnawialnych i produkowanej w kogeneracji z ciepłem, które są składową cen detalicznych. Nie wszyscy sprzedawcy zaakceptują te warunki.

– Zarząd Enion Energia nie może zgodzić się z warunkami podanymi przez URE, ponieważ nie znajdują one odzwierciedlenia w rzeczywistości. Złożymy nowy wniosek taryfowy, ale na pewno nie według warunków podanych przez URE – mówi Ireneusz Perkowski, prezes zarządu Enion Energia.

Sprzedawcy zarzucają regulatorowi między innymi, że myli się w ocenie uzasadnionych kosztów działania firm i zbyt nisko wycenia koszty zakupu świadectw pochodzenia energii ze źródeł odnawialnych. Sprzedawcy uważają przede wszystkim, że URE źle oszacował hurtową cenę energii na przyszły rok, bo nie wyniesie ona 175 zł.

– Ta cena wynika z analizy trendów obecnie zawieranych kontraktów. Według naszej wiedzy producenci sprzedali około 20 proc. energii na przyszły rok i tendencja cenowa jest spadkowa. Wytwórcy sprzedają już energię na przyszły rok w cenie poniżej 180 zł za 1 MWh – wyjaśnia wiceprezes Marek Woszczyk.

di.com.pl