Linie i porty lotnicze boją się jak ognia nowej tabeli opłat za licencje i zezwolenia wydawane przez Urząd Lotnictwa Cywilnego. Według branży istnieje poważne ryzyko, że w skrajnych przypadkach koszt utrzymania jednego samolotu w Polsce wzrośnie nawet ponad 5000 proc.
Publikacja: 25 listopada 2009, 03:00 Aktualizacja: 25 listopada 2009, 09:48
Czy tak się stanie, okaże się już na początku grudnia, gdy projektem ULC zajmą się posłowie sejmowej Komisji Infrastruktury.
Dramatycznego wzrostu kosztów obawiają się wszyscy przewoźnicy działający w naszym kraju. Jak wylicza Mariusz Szpikowski, prezes Air Italy Polska, jednego z dwóch najważniejszych krajowych przewoźników czarterowych, obecnie firma płaci Urzędowi Lotnictwa Cywilnego za wszystkie certyfikaty i licencje około 100 tys. zł rocznie.
– Według nowej tabeli opłat na dzień dobry te koszty mogą nam wzrosnąć nawet do 2,6 mln zł – szacuje Mariusz Szpikowski.
Wzrost kosztów czeka również porty lotnicze. Ostro pójdą w górę opłaty za sprawowanie przez ULC nadzoru nad eksploatacją lotnisk. Zwiększą się stawki pobierane przez Urząd za każdego pasażera odlatującego oraz za każdy kilogram ładunków obsłużony przez porty.
Kamil Wnuk, rzecznik prasowy Przedsiębiorstwa Państwowego „Porty Lotnicze”, które zarządza m.in. warszawskim Okęciem, największym lotniskiem w Polsce, nie chce podać kwoty, o jaką wzrosną koszty tej firmy. Jednak nie ukrywa, że tak naprawdę w ostatecznym rachunku to nie port zapłaci za zmianę finansowania ULC, ale linia lotnicza, a w konsekwencji pasażer.
Trudno na razie precyzyjnie oszacować, o ile skoczą ceny biletów, ale przedstawiciele branży lotniczej mówią o możliwych wzrostach rzędu nawet 10 proc. Wielu z nich zastanawia się nawet, czy branża jest w stanie wytrzymać taką podwyżkę.
– Zastanawiam nad sensem dalszego utrzymywania działalności w kraju – mówi Mariusz Szpikowski.
Problem będzie miał również PLL LOT, który w Polsce ma zarejestrowane około 50 samolotów, a nie jak Air Italy Polska – tylko dwa.
– Będziemy protestować przeciw tej zmianie, bo oznacza ona dla nas dramatyczny wzrost kosztów działalności – mówi Andrzej Kozłowski, rzecznik prasowy PLL LOT.
1: nasa z IP: 83.21.38.* (2009-11-25 06:27)
To będę jechał pociągiem do Berlina i stamtąd latał. Będzie dużo taniej. A ULC niech zmieni nazwę na Urząd Uziemienia Lotniczego. W Polsce będziie się już tylko "latać" po flaszkę do monopolu,
2: wjw z IP: 95.41.246.* (2009-11-25 09:26)
Jeszcze jeden przykład na wyjątkową pazerność polskiego fiskusa który doi krowę aż do urwania ...
3: Paweł z IP: 62.111.155.* (2009-11-25 09:39)
Ja wolę aby moje podatki poszły na szkoły, dzieci i opiekę nad nimi, a nie na dofinansowanie komercyjnego lotnictwa cywilnego. Każda branża nadzorowana przez Państwo winna za ten nadzór płacić i jest tak w świecie. To nie jest normalne, że nie ma kasy na opiekę medyczną w szkole a jest na faktyczne dofinansowanie tych co latają (a nie jest to usługa pierwszej potrzeby)
4: lra z IP: 83.6.219.* (2009-11-25 09:49)
Czy wczesniej było nieprawidłowo, czy jest to rozrost biurokracji ? W koncu to jest monopol.
5: vonBob z IP: 81.210.16.* (2009-11-25 10:17)
Wszystkie przedsiębiorstwa tną koszty przy okazji tzw. "kryzysu", a ULC zarządał sobie pięciokrotnej (!) podwyżki? Bo "ma więcej roboty"? Niby z jakiej okazji ma więcej roboty? ULC sam przecież dokłada sobie niepotrzebnej papierkologii, utrzymuje nadmiar administracji itd. Moim zdaniem należałoby przeprowadzić tam jakiś zewnętrzny audyt, który na 100% wykazałby możliwość redukcji kosztów bez dodatkowych podwyżek. Tylko że to byłoby nie na rękę ULC i wszystkim rodzinom tam zatrudnionym.
6: woj1. z IP: 83.22.65.* (2009-11-25 11:32)
Dla zachodniej Polski bliżej i taniej na berlińskie lotnisko.
7: NISZCZENIE KONKURENCYJNOŚCI NA WSPÓLNYM RYNKU z IP: 83.11.221.* (2009-11-25 18:01)
W całej UE powinny być jedne opłaty dla wszystkich lini i wolna konkurencja

Dostawcy energii elektrycznej w Polsce o klientów indywidualnych zabiegają głównie za pomocą nieczystych sztuczek. Różnice w oferowanych odbiorcom cenach są kosmetyczne
![]() |




