Ropa drożała w piątek na międzynarodowych rynkach trzeci dzień z rzędu. W Nowym Jorku cena baryłki oscyluje wokół 100 dolarów.
Publikacja: 19 września 2008, 21:03 Aktualizacja: 19 września 2008, 21:59
Inwestorzy mają nadzieję, że plan ratunkowy amerykańskiego rządu dla sektora finansowego w ostateczności przyczyni się także do zwiększenia popytu na ropę. Po ujawnieniu pierwszych szczegółów tego planu przez sekretarza skarbu USA Henry Paulsona i prezesa Federalnej Rezerwy Bena Barnanke cena ropy wzrosła o 5,9 proc.
Surowiec w dostawach na październik zyskał 2,72 proc. do 100,52 dol. za baryłkę na giełdzie NYMEX po południu ok. godz. 14. Wcześniej kontrakty podrożały nawet do 103,64 dol. W porównaniu z sytuacją sprzed roku cena ropy jest wyższa o 21 proc.
Zdaniem analityków ropa może zwyżkować także w przyszłym tygodniu z powodu spadku zapasów surowca w USA, po przejściu huraganów Ike i Gustav. Na 30 analityków ankietowanych przez Bloomberga prawie połowa opowiedziała się za wzrostem cen ropy w okresie do 26 września.
T.B., Bloomberg
1: spiegulka - spryciulka z IP: 83.4.76.* (2008-09-21 09:46)
o rany Boskie!!! - spadły zapasy ropy w Stanach...to się araby i ruskie ucieszą... ale kto do diaska ma legitymację NAS tym straszyć???

Dzięki rywalizacji dwóch linii o pasażerów w te wakacje na pewno będziemy po Polsce latać tanio. Pytanie, czy wyniszczającą batalię opartą na promocjach wytrzymają linie lotnicze, które sporo dokładają do interesu






