Jest szansa na poprawę wizerunku polskich dworców. Od 2010 roku do remontów po raz pierwszy dołoży się państwo. W projekcie budżetu na ten cel zarezerwowano 102,9 mln zł. W sumie do 2012 roku modernizacja 33 dworców pochłonie 253,9 mln zł. Dotąd PKP remontowały je z własnych środków. Z budżetowych pieniędzy wyremontowane zostaną m.in. dworce w Warszawie (Wschodni za 49 mln zł i Stadion za 8,5 mln zł), Przemyślu (88,8 mln zł), Tarnowie (42,4 mln zł), Zawierciu (20,7 mln zł), Piotrkowie Tryb. (19,3 mln zł). Modernizacji doczekają się też m.in. Malbork, Kutno, Radomsko, Elbląg, Radom, Terespol.

– Na dworce finansowane z budżetu są już ogłaszane przetargi na wykonanie dokumentacji budowlanej – mówi Michał Wrzosek z PKP SA.

Na niektóre dworce, np. Warszawa Wschodnia dokumentacja budowlana jest już przygotowywana.

Do remontu niektórych stacji dołoży się UE: we Wrocławiu, Krakowie i Gdyni. Prace budowlane we Wrocławiu mają się rozpocząć jeszcze w I połowie 2010 r. – trwa przetarg na wykonawcę. W Krakowie jest już gotowy projekt budowlany, w tym miesiącu ogłoszony zostanie przetarg na nadzór inwestorski. Początek prac – I połowa 2010 r. Projekt modernizacji Gdyni Głównej dopiero jest przygotowywany. Rozpoczęcie prac planowane jest na II połowę 2010 r. Te trzy inwestycje będą kosztowały w sumie 340 mln zł. Bruksela zwróci niemal 236 mln zł.

Za 20 mln zł ze środków własnych PKP chce wyremontować warszawski Dworzec Centralny. 100 mln zł na ten cel chciała dołożyć Bruksela, ale kolejarze woleli zrezygnować z tych pieniędzy i ograniczyć inwestycję do liftingu. Zakończenie prac w 2012 roku. Osobnym torem biegną przygotowania do dworcowych inwestycji finansowanych przez firmy prywatne. Trwają przygotowania do rozpoczęcia budowy części handlowej na dworcu w Katowicach. PKP zapewnia, że negocjacje z inwestorem zainteresowanym finansowaniem dworca Warszawa Zachodnia wchodzą w decydującą fazę. Dwa konsorcja chcą przebudować poznański Dworzec Główny – rozmowy trwają.

– W przypadku najważniejszych projektów możemy nie zdążyć do Euro 2012 – mówi Jacek Bochenek z Deloitte.