Po 21 miesiącach od chwili wejścia na rynek pierwszego wirtualnego operatora komórkowego (MVNO) - mBank Mobile - nowi gracze zdobyli zaledwie ułamek procenta komórkowego tortu i według szacunków GP obsługują do 300 tys. kart SIM. Ile z nich jest w rzeczywistości aktywnych, trudno powiedzieć. Dowiemy się tego na początku 2009 r., gdy UKE, tak jak w tym roku, ogłosi takie informacje na podstawie danych zebranych od operatorów.

Największym graczem jest MobilKing, działający w sieci Polskiej Telefonii Cyfrowej MVNO, należący do czeskiego funduszu Penta. Na początku września jego szef informował, że ma ponad 100 tys. aktywnych kart. Na rynku liczy się też Carrefour Mova, która według nieoficjalnych informacji ma ok. 100 tys. aktywnych SIM.

Debiutujący Crowley TeleMobile (CTM) należy do Crowley Data Poland (CDP). Działa - tak jak Snicker Mobile, Telepin Mobile, Simfonia i EzoMobile - z wykorzystaniem umowy notowanej na giełdzie spółki MNI z PTK Centertel. Z informacji GP wynika, że MNI i wykorzystujące jej umowę MVNO mają w sumie do 20 tys. aktywnych kart SIM.

CTM wyróżnia się tym, że jest pierwszym na rynku MVNO przeznaczonym tylko dla klientów biznesowych, a dokładniej małych i średnich firm potrzebujących do 20 kart SIM. Netia zapowiada, że wkrótce ruszy jej MVNO dla klientów biznesowych, ale będzie on obsługiwał firmy potrzebujące od 50 kart SIM.

Oferta CTM będzie integrowana z innymi usługami telekomunikacyjnymi sprzedawanymi przez CDP, takimi jak transmisja danych, dostęp do internetu i usługi głosowe. W ciągu pierwszych 12 miesięcy liczy na 2,5 mln zł przychodów i 250 klientów posiadających ok. 3750 kart SIM.

Ceny usług w podstawowej ofercie CTM są stosunkowo wysokie. Spółka zapowiada, że na podstawie dotychczasowej historii współpracy obecni jej klienci zostaną objęci indywidualnymi planami rabatowymi. Z zaprezentowanych wczoraj ofert promocyjnych wynika, że zniżki w cenach rozmów mogą dochodzić do 30 proc.

POLSKIE PLANY CROWLEYA

- Jestem nadal zainteresowany udziałem w konsolidacji i prywatyzacji polskiego rynku telekomunikacyjnego - mówił we wtorek George Crowley, amerykański inwestor i właściciel CDP. Dodał, że analizuje różne cele i szuka okazji, by zainwestować pieniądze w polską telekomunikację.

Nie wymienił ani nazw spółek, ani kwot, ale powiedział, że inwestycje gotów jest prowadzić z rządowymi funduszami z krajów Bliskiego Wschodu takich, jak Katar i Zjednoczone Emiraty Arabskie, a także z funduszami z Europy i USA. Ujawnił, że interesuje się także częstotliwościami radiowymi umożliwiającymi świadczenie usług komórkowych, w tym pasmem 1800 MHz.

23 września upływa termin składania ofert na ostatnie wolne częstotliwości w paśmie 900 MHz. W ubiegłym tygodniu dotychczasowi właściciele, w tym włoska firma Euteila, sprzedali zarejestrowanej w Luksemburgu firmie Zoo Network spółkę Mobyland, która przed rokiem zdobyła jedno z dwóch oferowanych wówczas zezwoleń na usługi w paśmie 1800 MHz.

Plany CDP zakładają, że przychody spółki w tym roku wzrosną o 17 proc. do 96 mln zł, a zysk operacyjny powiększony o amortyzację wyniesie 16,5 mld zł. CDP planuje w ciągu dwóch, trzech lat podwoić tegoroczne przychody, a w agresywnej wersji biznesplanu w 2012 roku sprzedaż spółki szacowana jest nawet na 500 mln zł.