Kolejna linia lotnicza domaga się ograniczenia dostępu do polskiego rynku czarterowego. Wczoraj Air Italy Polska skierowała do sejmowej podkomisji ds. nowelizacji prawa lotniczego wniosek zmian w prawie lotniczym.

– Polski nie stać na nieprecyzyjne prawo, którego luźna interpretacja może się przyczynić do upadku krajowych firm lotniczych – alarmuje Mariusz Szpikowski, prezes Air Italy Polska.

Przypomina, że na ograniczenie rynku wyłącznie do firm, które mają zarejestrowaną działalność w kraju, skąd są prowadzone operacje, zdecydowały się już inne kraje, np. Niemcy, Włochy czy Belgia.

Mariusz Szpikowski podkreśla, że firma występuje nie tylko we własnym interesie. Jego zdaniem także w szeroko pojętym interesie państwa.

– Dochody podatkowe z operacji czarterowych mogą wynieść nawet 300 mln zł rocznie. Tymczasem obecnie na tych połączeniach zarabiają inne kraje – mówi Mariusz Szpikowski.

Polski rynek czarterowy jest wart ponad 2,5 mld zł i należy do najszybciej rozwijających się w Europie. Tylko w I półroczu 2009 r. wzrósł o prawie 5,7 proc., podczas gdy ruch regularny zmniejszył się o 14,1 proc. Zgodnie z raportem Instytutu Turystyki w latach 2006–2008 około 75 proc. rynku czarterowego w naszym kraju obsługiwały zagraniczne linie. Chodzi głównie o przewoźników z krajów będących celem wakacyjnych podróży.

Jednak na razie taka argumentacja nie trafia do posłów sejmowej podkomisji ds. nowelizacji prawa lotniczego. Trzy tygodnie temu podobny projekt przedstawił w sejmowej podkomisji PLL LOT. Jednak nie uzyskał on wtedy aprobaty posłów.

Posłowie obawiają się, że takie rozwiązanie w praktyce doprowadzi do „warunkowego zamrożenie polskiego rynku czarterowego”.

– W konsekwencji mogłoby to doprowadzić do całkowitego zamknięcia naszego rynku przed każdym nowym przewoźnikiem i wzrostem cen biletów od kilkudziesięciu nawet do 200 zł – mówił DGP Arkadiusz Litwiński, szef sejmowej podkomisji ds. nowelizacji prawa lotniczego.

Jakie będą losy nowego wniosku Air Italy, okaże się już w tym tygodniu. Sejmowa podkomisja ds. nowelizacji prawa lotniczego kończy właśnie prace nad projektem. Czartery to niejedyny punkt zapalny w pracy posłów. Piloci zabiegają np. o skrócenie czasu pracy, a porty lotnicze o utrzymania finansowania obowiązków Straży Granicznej przez budżet państwa.