Nastąpi to jednak nie wcześniej niż za trzy, pięć lat. Rozważana jest sprzedaż sieci innemu inwestorowi lub wejście z nią na giełdę. Ze średnimi przychodami 21 tys. zł netto na 1 mkw. sklepu sieć może być łakomym kąskiem. Na razie jednak to ona planuje aktywnie uczestniczyć w konsolidacjach.

- Chcemy dalej rozwijać sieć. Nie wykluczamy w związku z tym przejęć innych sieci - podkreśla Jacek Roszyk, prezes Żabki.

Obecnie udział dziesięciu największych sieci w całkowitej sprzedaży produktów szybko zbywalnych na polskim rynku sięga zaledwie 30 proc. To niewiele w porównaniu z krajami zachodniej Europy. Dla przykładu we Włoszech ten udział wynosi 55 proc., a u naszych południowych sąsiadów - 61 proc.

To tylko dowodzi, że polski rynek handlowy wciąż jest mocno rozdrobniony. Obecnie pod logo Żabka działa 2 tys. małych osiedlowych sklepów. Co roku ma powstawać 200 nowych placówek. Docelowo sieć miałaby liczyć 7,5 tys. sklepów.

- Prowadzimy rozmowy z potencjalnymi partnerami. Interesują nas tylko sieci o dobrej kondycji finansowej, które mogłyby wzbogacić ofertę Żabki - tłumaczy Jacek Roszyk.

Nie ujawnia, jakimi konkretnie sieciami jest zainteresowana firma.

2,1 mld zł za tyle zostało sprzedanych towarów szybko zbywalnych w sieci Żabka w 2007 roku