Dobra wiadomość dla tych, którzy zadłużyli się we frankach w ostatnich latach – niskie oprocentowanie ich kredytów będzie się utrzymywać przez najbliższe kwartały i pomoże przetrwać okres słabszego złotego.
Publikacja: 15 października 2009, 03:00 Aktualizacja: 15 października 2009, 18:11
Trzymiesięczny LIBOR3M we frankach szwajcarskich, podstawa oprocentowania kredytów hipotecznych kilkuset tysięcy Polaków, systematycznie spada i wczoraj wynosił 0,28 proc. Jest na poziomie najniższym od 2003 roku. Co to oznacza? Kredyty we frankach szwajcarskich, tak popularne przed kryzysem i udzielane często z marżą w okolicy 1–1,5 proc., mają oprocentowanie nieprzekraczające 2 proc. Podczas gdy trzymiesięczny WIBOR, wyznaczający koszt kredytu w złotych, wynosi ponad 4 proc., a do tego trzeba dodać jeszcze marżę. Taki spadek trzymiesięcznego LIBOR rekompensuje znaczne osłabienie złotego – wczoraj frank kosztował 2,78 zł i był droższy o 25 proc. niż rok wcześniej, choć zeszłej zimy osłabienie złotego względem franka sięgało 50 proc.
Zabójcze połączenie recesji i deflacji to powody, dla których szwajcarski bank centralny obniżał przez ostatnie miesiące stopy procentowe praktycznie do zera. Zdaniem ekonomistów taka sytuacja utrzyma się jeszcze przez rok, choć szanse na spadki stawki LIBOR3M są już małe. Gospodarka Szwajcarii powoli wychodzi z najgorszej fazy recesji – według prognoz Unicredit w I kwartale 2010 r. PKB zacznie rosnąć, a wraz z nim – także ceny.
– Poza tym powoli odwraca się tendencja wśród banków centralnych, które po agresywnych obniżkach będą podnosić stopy procentowe, a wraz z oczekiwaniami na takie ruchy stawki na rynku pieniężnym będą rosnąć – wyjaśnia Jacek Wiśniewski, ekonomista Raiffeisen Banku. Kiedy? Prawdopodobnie nie wcześniej niż późną wiosną.
1: IRL z IP: 188.146.199.* (2009-10-15 23:19)
ja chce wziac kredyt w euro bo zarabiam w tej walucie, pracuje w Irlandii. teraz szukam tu banku, ktory zaakceptuje moje dochody z samozatrudnienia w Irlandii i powiem szczerze, że jest krucho :-(
2: mag z IP: 83.8.174.* (2009-10-18 01:45)
Sprbuj na miejscu moze, choc biorac pod uwage rozmiar kryzysu na zielonej wyspie to moze byc ciezko...
Jesli planujesz w kraju kupic cos fajnego to sprobuj w Dombanu, oni wykazuja chyba najwieksza elastycznosc.
3: Henio z IP: 195.8.217.* (2009-10-26 14:19)
Ja pracuje w chucie, jestem spawaczem z 20-letnim starzem. Na reke dostaje 800 zlotych. Ale na lewo co tydzien prawie do kieszeni wpada 2000 zlotych, a jak jest sezon, to nawet 5000. Nie potszebowałem żadnego kredyta, w kilka lat uzbierałem na mieszkanie i teraz sie smieje z frajeruw co bioro kredyty we Frankach albo Eurach!
4: dorka z IP: 77.113.241.* (2009-10-29 22:27)
ty henio jesteś największym frajerem. ja bede przykładowo 10 lat spłacać kredyt ale docenie dom na który będę zarabiać isobie troszke odmawiać. Według mnie kupić sobie mieszkanie za jakieś lewe pieniądze to rzadna frajda!!!

Dzięki rywalizacji dwóch linii o pasażerów w te wakacje na pewno będziemy po Polsce latać tanio. Pytanie, czy wyniszczającą batalię opartą na promocjach wytrzymają linie lotnicze, które sporo dokładają do interesu





