ZMIANA PRAWA - Jeżeli nabywca mieszkania nie zażąda przedstawienia świadectwa energetycznego, to będzie możliwa sprzedaż mieszkania bez tego dokumentu.
Publikacja: 16 września 2008, 03:00 Aktualizacja: 10 października 2008, 12:56
Od przyszłego roku wchodzi w życie ustawa nakładająca na osoby sprzedające mieszkania obowiązek posiadania certyfikatów energetycznych. Jednak sprzedaż mieszkania bez tego dokumentu będzie możliwa. Ustawa nie wprowadza żadnej sankcji za brak świadectwa. Ministerstwo Infrastruktury przygotowywało już nowelizację, która zakazywała notariuszowi sporządzenia aktu notarialnego bez świadectwa energetycznego, jednak w tym tygodniu się z niej wycofało.
- Świadomie zrezygnowaliśmy z wprowadzania do ustawy sankcji za brak świadectwa. W nowelizacji nie ma także zapisu, że bez tego dokumentu notariusz nie może sporządzić aktu notarialnego - mówi Andrzej Warwas, dyrektor Departamentu Rynku Budowlanego i Techniki w Ministerstwie Infrastruktury.
To, czy przy sprzedaży mieszkania będzie konieczne świadectwo energetyczne ma zależeć od woli nabywcy. Jeżeli zażąda on przedstawienia świadectwa, to zbywca będzie miał obowiązek jego posiadania. Jeżeli jednak nabywca takiego żądania nie zgłosi, to sprzedaż mieszkania będzie możliwa bez świadectwa.
- Posiadanie świadectwa jest w interesie kupującego. Jeżeli jest mu niepotrzebne, to trudno zmuszać sprzedawcę do jego przedstawienia - wyjaśnia Andrzej Warwas.
Eksperci ostrzegają, że takie brzmienie ustawy jest złamaniem dyrektywy i może skutkować nałożeniem na Polskę kar finansowych.
- Dyrektywa mówi jasno, iż każdy kraj UE powinien zagwarantować przygotowanie świadectwa w postępowaniu związanym z wynajmem i zbyciem nieruchomości. Działanie ministerstwa może doprowadzić do tego, że podczas przewidywanej w 2009 r. kontroli Komisja wskaże nam błędy i nałoży na nas kary finansowe - mówi Marcin Piotrowski, prezes Konfederacji Budownictwa i Nieruchomości.
Projekt nowelizacji jest w konsultacjach międzyresortowych, które zakończą się do końca września.
źródło:
GP
1: shr z IP: 83.238.232.* (2008-09-16 09:57)
"każdy kraj UE powinien zagwarantować przygotowanie świadectwa w postępowaniu związanym z wynajmem i zbyciem nieruchomości"
No to kraj zagwarantuje przygotowanie certyfikatu i i procedur wdrażających certyfikat. A to, czy ja chcę skorzystać z certyfikatu (nabyć go) i sprzedać mieszkanie z certyfikatem lub bez, czy też kupić z certyfikatem lub bez, ustawodawcę nie powinno obchodzić. Równie dobrze można by wymagać, żeby właściciel mieszkania posiadał atesty na materiały budowlane, z których mieszkanie czy dom są zrobione. Skoro lokal został kiedyś oddany do użytku znaczy, że spełniał normy i to powinno wystarczyć. Jeśli właściciel chce wykazać, ile się płaci za ogrzewanie, niech przedstawi rachunki za media, na życzenie potencjalnego nabywcy.
Swoją drogą wprowadzenie przymusowego certyfikatu spowoduje, ze koszty te zostaną w rezultacie przerzucone na nabywcę czy najemcę. No i oczywiście zarobi Skarb Państwa, na kolejnym certyfikacie oraz na podatkach wynikających ze wzrostu cen.
2: shr z IP: 83.238.232.* (2008-09-16 09:57)
I nie mogę się oprzeć wrażeniu, że to ostatnie chodzi najbardziej, a nie o "bezpieczeństwo" nabywcy czy najemcy.
3: inzynier z IP: 83.8.137.* (2008-09-16 16:42)
Przeraża mnie głupota osób piszacych komentarze i róznej "maści " artykuły
o czym nie maja pojęcia .Rachunek za prad i gaz nie jest miernikiem zuzycia energii lokalu czy budynku. Można ogrzewac jedna izbę , lub gdy nie zamieszkały to właczyc dyżurne ogrzewanie i przedłozyc takie rachunki nabywcy !!!. Te komentarze i artykuły to piszą osoby mające na celu wprowadzenie opini w błąd . Myslę ze UE poradzi sobie z polskimi przekretami
i oszustami na róznych szczeblach i będzie obowiązywać uczciwe dla nabywcy prawo. bo 1000zł to żadna kwota przy obecnej cenie podłej jakości niektórych lokali i budynków
4: MP z IP: 195.90.107.* (2008-09-16 19:58)
Panie "inzynier" nie wydaje sie Panu ze i tak za 200-300 zlotych bedzie mozna kupic dowolny certyfikat?
Panska wiara w biurwokracje z UE jest porazajaca.
5: też inż. z IP: 83.31.32.* (2008-09-16 23:19)
Panie inżynierze, czy pan wie co to jest wolność gospodarcza. Państwo ma obowiązek ingerowania tylko tam, gdzie narażone jest bezpieczeństwo użytkowania. Czy ma ma pan certyfikat na swoją kurtkę zimową? Jak wszyscy będziemy mieć jednakowe kurtki, to będzie oznaczać, że żyjemy w państwie totalitarnym, na wzór Korei Północnej. Ludzie dzielą się na potomków ludzi wolnych i potomków niewolników.Człowiek wolny dokonuje wyboru, niewolnik robi to co każe mu jego pan. Ingerencje EU w nasze życie są mocno przesadzone. To jest moja sprawa jakiej długości chcę jeść ogórki. Jest sprawą nader istotną czy są one zdrowe.
6: zenek z IP: 83.26.172.* (2008-09-17 12:08)
Pan inzynier zawiedziony bo liczył na dodatkową kasę za
certyfikaty a tu nici z interesu bo w nowej sytuacji frajerów nie znajdzie
7: pozostało mi 665 znaków z IP: 81.168.186.* (2008-09-17 22:40)
Rozsądne wyjście.
Jeżeli mam do sprzedaży lub wynajęcia budynek, czy lokal mieszczący się w klasie A, to sam będę zabiegał o certyfikat, aby uzyskać wyższą cenę lub łatwiej go wynająć.
Inna sprawa, to wiarygodność takiego certyfikatu.
Znając polskie realia, może okazać się nagle, że 80% budynków w Polsce mieści się w klasach A i B.
8: esm z IP: 79.139.91.* (2008-09-18 10:43)
Państwo przecież gwarantuje prawnie świadectwo energetyczne, a nabywca nie musi realizować tej gwarancji
9: Piotrek z IP: 91.203.96.* (2008-09-18 12:49)
Ktoś się przestraszył że kręcenie lodów jest zbyt widoczne? A kurteczka komukolwiek do tego jakie ja mieszkanie kupuję czy sprzedaję - to sprawa tylko między mną a drugą stroną transakcji. Nakażcie mi jeszcze urzędowo wyleczyć sobie zęby. Eurobałwany.
10: Janusz z IP: 77.253.103.* (2008-10-08 21:43)
Wprowadzenie certyfikatów celowe; zobowiązuje uczesników procesu inwestycyjnego do budowania obiektów dla naszej strefy klimatycznej. Jeno ale: Cała akcja musi przebiegać stopniowo, wdrażana etepami ; w zależnosci od okresu budowy (domy nowe, domy satrsze , domy wiekowe.Właściciel muszą mieć czas na przygotowanie się,- znaleźć audytora ;narazie ich nie ma i szybko nie będzie w ilości wystarczajacej do normalnej pracy .

Dzięki rywalizacji dwóch linii o pasażerów w te wakacje na pewno będziemy po Polsce latać tanio. Pytanie, czy wyniszczającą batalię opartą na promocjach wytrzymają linie lotnicze, które sporo dokładają do interesu





