Kierowcy mają szansę uniknąć utraty zniżek, jeśli ich ubezpieczyciel AC po wypłacie odszkodowania odzyska tę kwotę od ubezpieczyciela OC sprawcy wypadku w ramach tzw. postępowania regresowego.

Do 2 tys. zł bez badania

Teraz będzie to łatwiejsze, bo towarzystwa uzgodniły, że w sprawach o wartości do 2 tys. zł ubezpieczyciel OC będzie zwracał wypłacone kwoty bez żadnego badania sprawy, tylko na podstawie podstawowych danych o szkodzie przekazanych przez ubezpieczyciela AC. Jeśli szkoda będzie nie wyższa niż 5 tys. zł, potrzebne będą dodatkowe załączniki w postaci zeskanowanych dokumentów. W obu wypadkach towarzystwa nie będą więc analizowały sprawy pod kątem swojej odpowiedzialności czy kosztów naprawy auta, co obniży koszty takiego postępowania. Dodatkowo kierowca poszkodowany przez klienta towarzystw sygnatariuszy porozumienia będzie mógł dostać pewną informację o tym, czy straci zniżki czy nie, nie później niż w ciągu 14 dni.

Dopiero przy większych zniszczeniach potrzebny będzie wniosek z kompletnymi aktami szkody. W tym przypadku ubezpieczyciel OC przy rozbieżnościach większych niż 10 proc. lub 2 tys. zł w stosunku do wyceny ubezpieczyciela AC nie jest zobowiązany do uznania roszczenia regresowego. Wtedy na informację o losach zniżek trzeba będzie poczekać dłużej.

Składki za kolejny rok

Do tej pory cała procedura trwała nawet kilka tygodni, bo wymagała długotrwałej wymiany korespondencji, uzgodnienia wspólnego stanowiska, a w razie braku porozumienia sprawa kończyła się w sądzie.

Dopiero wtedy klient dowiadywał się, czy stracił część zniżek, czy nie. W efekcie część klientów, zawierając umowę na kolejny rok, musiał płacić składki z mniejszymi zniżkami.

Na razie do porozumienia przystąpiły Allianz, AXA Direct, Compensa, Ergo Hestia, Generali, HDI, Liberty Direct, MTU, PZM, PZU, Uniqa i Warta.