W razie kłopotów finansowych, które nie pozwalają firmie na spłacanie zaciągniętego kredytu zgodnie z umową, trzeba o tym poinformować bank i negocjować nowe warunki spłaty. Bezczynność i oczekiwanie na ewentualną poprawę sytuacji może działać na niekorzyść przedsiębiorcy.

Dla banku istotna jest wiarygodność klienta i traci ją ten, kto nie wywiązuje się ze swoich zobowiązań w terminie, albo też je całkowicie zarzuca, zachowując w tajemnicy problemy, które są tego przyczyną. Bank prędzej czy później zacznie egzekwować swoje prawa.

Procedura standardowa

Jeżeli kredytobiorca ma kłopoty ze spłatą kredytu i unika kontaktu z bankiem, wówczas bank stosuje standardową procedurę. Najpierw wysyła przypomnienie, że klient zalega z płatnością. Jeżeli nie ma żadnej odpowiedzi, śle upomnienie. Jeżeli to nie przyniesie pożądanego skutku, kieruje ponowne upomnienie i następnie bank wypowiada umowę kredytową.

Oznacza to postawienie całej sumy kredytu pozostałego do spłaty w stan natychmiastowej wymagalności, często wraz z karnymi odsetkami. Dotyczy to wszystkich kredytów.

Postępowanie takie jest ostateczne:

● gdy bank nie ma żadnych bezpośrednich sygnałów od kredytobiorcy,

● gdy kredytobiorca po prostu nie chce kontaktować się z bankiem.

Jeżeli umowa zostanie wypowiedziana, trzeba się liczyć z tym, że bank albo nie może, albo nie chce już niczego zrobić. Rzadko się zdarza, by w takiej sytuacji wycofał wypowiedzenie. Trzeba wiedzieć, że bank nie musi się spieszyć z egzekucją długu. Odzyska swoje pieniądze prędzej czy później na drodze postępowania sądowego, a klient będzie musiał jeszcze zapłacić odsetki, często karne.