Gosiewski podkreślił, że jeśli decyzja KE będzie negatywna, wniosek o odwołanie Grada trafi do Sejmu.

Szef klubu PiS pytany, czy wniosek jest już gotowy, odpowiedział, że "argumenty, które mówią o bezczynności rządu w sprawie stoczni są znane i pozbierane", ale w tej chwili najważniejsze jest, by Komisja Europejska dała szansę stoczniom.

"Apelujemy do Komisji Europejskiej o to, by polskie stocznie otrzymały szansę" - powiedział.

Gosiewski zastrzegł jednak, że "gdyby z powodów zaniedbań rządu decyzja KE była negatywna dla stoczni, to trudno byłoby utrzymać taki stan rzeczy, by ministrem była osoba, która doprowadziła do tego, że niektóre ze stoczni będą musiały zwracać pomoc publiczną".

"W takiej sytuacji, gdyby zaistniała - bo mam nadzieję, że nie zaistnieje i że będzie pozytywna decyzja dla stoczni - to oczywiście będziemy gotowi zgłosić wniosek o wotum nieufności dla ministra Grada" - podkreślił Gosiewski.

Resort skarbu w piątek ma przesłać do Brukseli plan restrukturyzacyjny dla stoczni Gdynia i Gdańsk, a także stoczni szczecińskiej. We wtorek rząd zaakceptował udzielenie trzem zakładom dodatkowej pomocy publicznej na łączną kwotę 1 mld 240 mln zł.

Minister skarbu Aleksander Grad spodziewa się, że do października KE oceni te programy.