Premier Donald Tusk ocenił po wtorkowym spotkaniu z premierem Rosji Władimirem Putinem, że jest szansa na rychłe zakończenie negocjacji i podpisanie kontraktu na dodatkowe dostawy rosyjskiego gazu do Polski. Problemy są, ale mają one charakter "bardziej techniczny" - powiedział Putin. Do problemów zaliczył kwestię udziałów między Polską a Rosją w spółce EuroPolGaz, eksploatującej polski odcinek gazociągu Jamał.
Publikacja: 1 września 2009, 14:46 Aktualizacja: 1 września 2009, 16:58
Konieczność uzupełnienia dostaw gazu do Polski wynika z wygaśnięcia z końcem tego roku kontraktu z rosyjsko-ukraińskim RosUkrEnergo (RUE). Spółka ta, w połowie należąca do Gazpromu, dostarczała do Polski od 2006 r. 2,3 mld m sześc. gazu rocznie. Już od początku roku RUE nie realizowało dostaw do naszego kraju; spółka została wyeliminowana z pośrednictwa w handlu gazem pomiędzy Rosją a Ukrainą. 1 czerwca PGNiG podpisało z Gazpromem kontrakt krótkoterminowy na dodatkowy miliard m sześc. gazu w tym roku; wciąż jednak nie są zapewnione dodatkowe dostawy długoterminowe po 2010 roku.
"Gaz w relacjach polsko-rosyjskich nie może być i nie powinien być przedmiotem polityki, a wyłącznie dobrze pojętego wspólnego interesu; to oznacza, że jest szansa na rychłe zakończenie negocjacji i podpisanie kontraktu gazowego" - powiedział na konferencji prasowej w Sopocie premier Tusk. "Dla obu stron rzeczą korzystną jest, aby te rozmowy zakończyły się jak najszybciej, to znaczy wczesną jesienią" - dodał.
"Dzisiaj usłyszeliśmy od naszych rozmówców, że ta deklaracja, którą już wcześniej słyszeliśmy w czasie naszego spotkania z panem premierem Putinem w Davos w Szwajcarii, pozostaje aktualna i że te kwestie techniczne, które stoją dzisiaj na przeszkodzie, aby sfinalizować kontrakt, muszą zostać rozstrzygnięte na poziomie firm (PGNiG i Gazprom - PAP)" - dodał polski premier.
Spółka EuroPolGaz eksploatuje polski odcinek (680 km) gazociągu jamalskiego
Problemy z porozumieniem ws. dodatkowych dostaw rosyjskiego gazu do Polski mają - zdaniem premiera Rosji Władimira Putina - charakter "bardziej techniczny". Uważa on, że powinno zostać zmienione porozumienie międzyrządowe w sprawie dostaw gazu.
Rosjanie chcą, by dodatkowe dostawy były objęte porozumieniem między rządami Polski i Rosji. Chodzi o aneks do umowy międzyrządowej z 1993 roku w sprawie dostaw rosyjskiego gazu do Polski do 2022 roku. Na jego podstawie rocznie do Polski wpływa ok. 7 mld m sześc. gazu; towarzyszy on kontraktowi jamalskiemu. Jednak rozmowy, które odbyły się pod koniec lipca w Warszawie, zakończyły się fiaskiem. Polska i Rosja nie dogadały się z powodu sporu wokół funkcjonowania spółki EuroPolGaz.
Spółka EuroPolGaz eksploatuje polski odcinek (680 km) gazociągu jamalskiego. Liczy on ok. 4 tys. km. Rosyjski gaz trafia nim m.in. do Polski, a przez nasz kraj tranzytem do Europy Zachodniej.
"Nie chcę tutaj nikogo winić i myślę, że po prostu trzeba spojrzeć na korupcyjność tej decyzji (...) i wrócić do tego porozumienia międzyrządowego"
"W swoim czasie wybudowaliśmy system gazociągów przez Polskę (gazociąg jamalski - PAP) i w porozumieniach międzyrządowych napisane jest, że własność tego systemu musi być podzielona między polską a rosyjską firmą 50 do 50 proc., a tu nagle się okazało, że fizyczna osoba z polskiej strony ma 4 proc., chociaż praktycznie w 100 proc. Gazprom finansował cały ten projekt" - mówił rosyjski premier.
"Nie chcę tutaj nikogo winić i myślę, że po prostu trzeba spojrzeć na korupcyjność tej decyzji (...) i wrócić do tego porozumienia międzyrządowego" - dodał.
Rosjanie chcą powrotu do struktury udziałów w EuroPolGazie pomiędzy PGNiG a Gazpromem z lat 90., czyli 50 na 50 procent. Powrót do takiego podziału akcji oznaczałby wyeliminowanie z udziałów w EuroPolGazie spółki Gas-Trading. Ma ona 4 proc. akcji w EuroPolGazie; po 48 proc. mają Gazprom i PGNiG. W samym Gas-Tradingu ponad 43,41 proc. udziałów należy do PGNiG, ponad 36,17 proc. do Bartimpeksu, a rosyjski Gazprom Export ma 15,88 proc. akcji. Po 2,27 proc. mają polski Węglokoks i spółka niemieckiego koncernu BASF Wintershall.
1: młody liberał z IP: 77.254.155.* (2009-09-01 17:24)
przypuszczam jakby PIS i prezydent rządzili wspólnie zdeklarowani rusofoby; to dzisiaj zamiast gazu w kuchni Polacy palili by drzewem i węglem. gdzieś się Niemcy Francja czy nawet USA nie oburzają o to ze Rosja "jest jak jest" tylko robią wspólne interesy.
2: jaro z IP: 94.246.126.* (2009-09-01 18:22)
Młody liberał , ty się ucz,obserwuj i wyciągaj wnioski ,a nie przypuszczaj i nie gdybaj.tusk tak kupi gaz jak sprzedał stocznie.pozdro dla młodego liberała.napisz jeszcze coś inni też ci napewno doradzą.
3: młody liberał z IP: 77.254.155.* (2009-09-01 18:32)
do jaro; . mam pytanie po co nam stocznie jak nikt nie nie chce tam kupować statków?.
4: wiktor z IP: 89.79.9.* (2009-09-01 18:45)
przypuszczam jakby dłużej porządzili rusofile z PO to niedługo sie okaże że Katyń to wina Polaków
5: wiktor z IP: 89.79.9.* (2009-09-01 18:45)
tus to fachura od sprzedaży stoczni..każdy to widzi
6: wiktor z IP: 89.79.9.* (2009-09-01 18:47)
a ja mam pytanie, to po co Tusk kłamał że sprzeda stocznie.
7: by żyło sie lepiej.. kolesiom z PO z IP: 89.79.9.* (2009-09-01 18:48)
Nie martwcie się POmatoły, ale za to Minister sprawiedliwości Andrzej Czuma, zatrudnił Zygmunta Rygiela na stanowisku szefa swojego gabinetu politycznego. Zygmunt Rygiel pracuje w resorcie sprawiedliwości od 14 sierpnia. Nie spełnia jednak wymagań dotyczących kwalifikacji na stanowisko szefa gabinetu politycznego określonych w przepisach prawa. "Te mówią jasno, że szef gabinetu politycznego musi mieć wyższe wykształcenie. A Rygiel ma ledwie średnie i jest z zawodu tokarzem.
8: wiktor z IP: 89.79.9.* (2009-09-01 18:50)
Wiadomość została ukryta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
9: wiktor z IP: 89.79.9.* (2009-09-01 18:54)
Dobitnie widać kto jest mężem stanu w Polsce. Donek otrzymał reprymendę od Putina na molo w Sopocie i biadoli coś o konieczności pieczołowitego wyjaśnienia sprawy Katynia - a co tu wyjaśniać, wszystko zostało wyjaśnione i udokumentowane.
To prezydent Kaczyński mówi prawdę, i to ona jedynie może być źródłem rozgrzeszenia, pokuty, zadośćuczynienia i pojednania.
Brawo Panie Prezydencie - pełen szacunek dla Pana i dziękuję za te słowa
10: wiktor z IP: 89.79.9.* (2009-09-01 19:02)
cytatz gazety ...Premier Federacji Rosyjskiej nie "przeprosił" (jak w sondażach chcieli Polacy) za grzechy swojego kraju - za mord w Katyniu, napaść na Polskę z 17 września 1939 roku...
.. to tak dla przyomnienia

Dzięki rywalizacji dwóch linii o pasażerów w te wakacje na pewno będziemy po Polsce latać tanio. Pytanie, czy wyniszczającą batalię opartą na promocjach wytrzymają linie lotnicze, które sporo dokładają do interesu






