Do końca roku detaliczne ceny głównych gatunków paliw będą konsekwentnie zbliżać się ku sobie – benzyna będzie tanieć, olej napędowy drożeć. Nie zrównają się one jednak, choć relacje cenowe między etyliną a dieslem spłaszczą się z obecnych 73 do 29 gr/l – wynika z prognoz analityków rynku.

Benzyna najtańsza w grudniu

– W okresie wrzesień–grudzień ceny benzyny 95-oktanowej i oleju napędowego powinny oscylować blisko poziomu 4 zł. W przypadku autogazu jego cena nie powinna znacząco przekroczyć 2 zł – ocenia Szymon Araszkiewicz, analityk firmy doradczej e-petrol.pl.

W grudniu benzyna ma być najtańsza – za litr zapłacimy 4,20–4,30 zł. To o 20–25 gr mniej niż obecnie. Olej napędowy zdrożeje, i to nawet do 4 zł, a autogaz do prawie 2,1 zł, czyli do poziomów najwyższych w tym roku. Oznacza to 6-, 7-proc. wzrost w stosunku do aktualnych cen.

Według Urszuli Cieślak z BM Reflex podwyżki w przypadku diesla i spadek cen benzyny to przede wszystkim efekt sezonowości sprzedaży paliw.

Sprzedaż sezonowa

– Co roku po wakacjach kurczy się zapotrzebowanie na benzynę, a rośnie zużycie olejów, zarówno opałowego, jak i napędowego. Towarzyszy temu także większy popyt na LPG. W sezonie zimowym rośnie bowiem konsumpcja gazu do celów grzewczych i trakcyjnych – tłumaczy Urszula Cieślak.

Szacuje się, że średnia cena oleju napędowego we wrześniu oscylować będzie w przedziale 3,75–3,85 zł/l, w październiku: 3,83–3,90 zł, zaś w listopadzie i grudniu: 3,90–4,00 zł/l. Z analiz BM Reflex wynika, że z kolei ceny LPG wyniosą: 1,90–1,95 zł/l we wrześniu, 1,95–2,05 zł/l w październiku, 2,05–2,10 zł/l w listopadzie oraz 2,00–2,08 zł/l w grudniu. Eksperci ostrzegają jednak, że ceny ostatecznie mogą być nawet jeszcze wyższe.

Według Urszuli Cieślak należy wziąć poprawkę na zagrożenia czyhające na stosunkowo korzystny dziś kurs ropy naftowej.

– Ostatnie miesiące roku to sezon huraganów, które odwiedzają Zatokę Meksykańską i wschodnie wybrzeże USA. Rafinerie mogą wstrzymać więc pracę, a porty mogą zostać zamknięte. Automatycznie przełoży się to na ceny baryłki – wyjaśnia nasza rozmówczyni.

Jak podkreśla, zapasy surowca w USA są wysokie, jednak moce przerobowe rafinerii na drugiej półkuli zdecydowanie zmniejszyły się w porównaniu z 2008 rokiem.

– Przy takim scenariuszu niewykluczony jest więc spekulacyjny wzrost notowań ropy, a w konsekwencji cen paliw – dodaje Urszula Cieślak.

Skala podwyżek na stacjach w przypadku ON i LPG byłaby więc jeszcze większa. Ceny benzyny zaś, zamiast spadać, ustabilizowałyby się na poziomie 4,40–4,47 zł. Właśnie tyle ma kosztować Pb95 we wrześniu. Analitycy spodziewają się, że w październiku zapłacimy już 4,38–4,43 zł/l, w listopadzie – 4,30–4,35 zł/l, a w grudniu – 4,20–4,30 zł/l.