Banki dołączają do swojej oferty pakiety usług pomocy w razie kłopotów ze zdrowiem, ale w najbliższym czasie takich ofert będzie więcej i – co ważne – o szerszym zakresie.

Coraz częstsza pełna pomoc

Banki i ubezpieczyciele pracują nad sprzedażą nowych polis zdrowotnych – w których nie ma limitów na pomoc lekarzy, gwarantujących dostęp do badań medycznych.

– Od 1 września jeden z banków rozpocznie sprzedaż naszego ubezpieczenia gwarantującego dostęp do ambulatoryjnej opieki specjalistycznej i diagnostycznej w sieci kilkuset placówek medycznych – mówi Marek Baran, rzecznik Allianz.

Dodaje, że każdy, kto posiada rachunek w banku, będzie mógł wykupić takie ubezpieczenie. Ostatnio jego firma dla siostrzanego Allianz Banku przygotowała też pakiet medyczny, dający nielimitowany dostęp do pomocy lekarskiej.

– Jest on bezpłatny dla klientów Allianz Banku zaciągających kredyt gotówkowy na minimum 10 tys. zł, na przynajmniej 36 miesięcy, którzy kupili równocześnie ubezpieczenie na życie lub od ryzyka utraty pracy – wyjaśnia Marek Baran.

Nad podobnym produktem pracuje też Raiffeisen we współpracy z ubezpieczycielem (chce zapewnić nieograniczony dostęp dowolnych placówek medycznych). Na razie nie zdradza szczegółów. Ostatnio Santander Bank wprowadził ubezpieczenie zdrowotne Signal Iduna do swojej karty kredytowej. Takie pakiety mogą być dostosowywane do rodzaju produktu bankowego.

– Przygotowaliśmy ofertę dedykowaną zaciągającym kredyt na samochód, która ma gwarantować pomoc po wypadku, od rozbudowanego assistance medycznego, poprzez leczenie szpitalne, rehabilitację oraz konsultacje wybranych lekarzy specjalistów – mówi Wojciech Pawlik, ekspert ds. ubezpieczeń zdrowotnych w Signal Iduna.

Dla ubezpieczycieli to szansa na zwiększenie przychodów ze składek z takich polis, które obecnie Polska Izba Ubezpieczeń szacuje na 120–150 mln zł rocznie, podczas gdy firmy medyczne sprzedają abonamenty za około 1,8 mld zł. Dla banków to także dodatkowe źródło przychodów oraz sposób na poprawienie wizerunku nadszarpniętego przez kryzys.

– Banki mogą być dobrym kanałem dystrybucji dla polis zdrowotnych, choćby z racji profilu podstawowych segmentów klientów – ludzi aktywnych zawodowo, ceniących czas, a jednocześnie młodych, czyli wykazujących niewysoką szkodowość i jednocześnie otwartych na nowe produkty i kanały dystrybucji – mówi Marta Wojtas, menedżer ds. klientów kluczowych w Inter Partner Assistance.

Assistance to prawie standard

Podstawowy pakiet tzw. assistance medycznego jest niemal standardem gratisowo dodawanym np. do kart kredytowych czy kont bankowych. Im lepsza karta czy konto, tym lepszy zakres usług. Na przykład do podstawowych kart czy ROR-u, będziemy mieli tylko opcję telefonicznej informacji medycznej np. o placówkach medycznych w pobliżu, lekach czy możliwym transporcie medycznym. Przy lepszych kartach czy kredytach mamy opcje z rzeczywistą pomocą lekarską. Jednak każdy taki pakiet zawiera pewne limity. Na przykład gwarancja zorganizowania i pokrycia kosztów wizyty lekarza w razie zachorowania w takich pakietach jest ograniczona albo kwotowo (np. 500 zł rocznie) albo ilościowo (np. 2–3 wizyty), albo na oba sposoby. To więc ciekawa opcja dla osób, które nie czują potrzeby korzystania z prywatnej opieki medycznej na co dzień, ale chciałyby mieć gwarancję wizyty domowej w nagłych przypadkach.

Na szczęście dla klientów wraz z rozwojem rynku takie opcje są coraz lepsze.

– Coraz częściej banki pytają też o pakiet assistance obejmujący nie tylko klienta banku, ale też jego rodzinę – mówi Ryszard Grzelak, prezes Europ Assistance.

Poszerza się też zakres takich polis.

– W obecnym asissistance medycznym występują świadczenia nieznane przed laty: organizacja rehabilitacji, pomoc psychologa, domowa opieka poszpitalna czy prace domowe – mówi Marta Wojtas.