"To pokazuje, jak ożywienie na rynkach finansowych sprawia, że dużo łatwiej jest i na dużo lepszych warunkach prowadzić procesy prywatyzacyjne" - ocenił szef resortu skarbu, przedstawiając w środę posłom aktualizację planu prywatyzacji na lata 2009-2011.

Przypomniał, że "od jesieni 2008 r. do czerwca br. mieliśmy do czynienia z kryzysem i wyhamowaniem procesów prywatyzacyjnych, ponieważ po stronie inwestorów nie było większego zainteresowania, a propozycje cenowe i oferty jakie otrzymywał resort były niesatysfakcjonujące".

Program prywatyzacji na lata 2009-2010 zakłada przychody w tym roku na poziomie 12 mld zł, a w przyszłym - 25 mld zł. "Dokonamy jeszcze zmian legislacyjnych, które zwiększą wpływy netto z prywatyzacji do budżetu. Zaproponujemy zmianę ustawy o komercjalizacji i prywatyzacji, która będzie zmniejszała wpływy Funduszu Restrukturyzacji Przedsiębiorców na najbliższe dwa lata do 3 proc. przychodów z prywatyzacji. Te kwoty wystarczą dla realizacji różnych programów restrukturyzacyjnych oraz planów, które ma Agencja Rozwoju Przemysłu" - zapowiedział Grad.

Dodał, że także wpływy do Fundusz Reprywatyzacji zostaną zmniejszone do 1,5 proc. środków uzyskanych z prywatyzacji. Tak jak do tej pory do Funduszu Rezerwy Demograficznej będzie odprowadzanych 40 proc. wpływów ze sprzedaży spółek Skarbu Państwa.

"Prywatyzacja jest po to, by wspierać rozwój naszej gospodarki, gwarantować bardziej stabilne podstawy rozwoju naszego kraju. Każdy kraj lepiej się rozwija w oparciu o własność prywatną niż państwową" - przekonywał minister.

Grad poinformował posłów sejmowej komisji skarbu, iż obecnie w trakcie realizacji jest 350 procesów prywatyzacyjnych. Zapewnił, że w tym roku zostanie zakończony proces prywatyzacji Enei. "RWE ma wyłączność na badania spółki i przygotowanie oferty końcowej. Po zakończeniu tych negocjacji RWE zgłosi wezwanie, ale jest możliwość ogłoszenia kontrwezwania. Mamy więc komfortową sytuację, bo to pozwala uzyskać jak najwyższą cenę za Eneę" - wyjaśnił.