W 2010 roku PKN Orlen sprzeda spółkę transportu samochodowego – ustaliła GP. Analitycy spodziewają się, że Orlen Transport, firma specjalizująca się w drogowym przewozie paliw, znajdzie nawet kupca szybciej niż Orlen KolTrans, przewoźnik kolejowy. Jak pisała GP kilka dni temu, na tę spółkę ostrzą już sobie zęby największe firmy w branży przewozów.

Według ekspertów zbycie aktywów logistycznych może być początkiem wielkiej wyprzedaży, zapowiadanej już z końcem 2008 r. Orlen w następnej kolejności pozbędzie się prawdopodobnie 84,8 proc. akcji Anwilu (producent nawozów i chemikaliów).

– Prace nad uporządkowaniem relacji PKN-u ze spółką przed jej wyjściem z naszej Grupy Kapitałowej są już na ukończeniu – mówi Dawid Piekarz, rzecznik Orlenu.

Jak podkreśla, koncernowi zależy na sfinalizowaniu transakcji jeszcze w 2009 roku, ale z powodu trudnej sytuacji na światowych rynkach będzie to mało prawdopodobne. Podobnie jest w przypadku akcji Polkomtelu. Do Orlenu należy 24,4 proc. akcji operatora sieci komórkowej Plus. Kamil Kliszcz, analityk DI BRE Banku, nie wyklucza, że proces sprzedaży udziałów PKN-u w tym biznesie ma szansę rozpocząć się nawet jeszcze w tym roku.

– Sprzedaż można byłoby przeprowadzić nawet w październiku – mówi Kamil Kliszcz.

Jak dodaje, na razie jednak sprawa zbycia akcji tej spółki ugrzęzła i wątpliwe, by do końca roku nastąpiły zmiany.

– Trwają negocjacje w gronie akcjonariuszy, dotyczące wyjścia ze spółki. Równolegle prowadzone są przygotowania do zaoferowania pakietu akcji PKN-u inwestorom – wyjaśnia Dawid Piekarz.

Szacuje się, że Orlen za 100 proc. akcji w spółkach logistycznych oraz pakiety w Polkomtelu i Anwilu może dostać 5,3 mld zł.

– Doliczyć trzeba ogłoszone już liczne przetargi na sprzedaż baz magazynowych i zakładów produktowych Orlenu – dodaje Kamil Kliszcz.

PKN chce pozbyć się w sumie 13 baz i zakładów oraz 12 stacji paliw. Ich łączna wartość to około 90 mln zł. Eksperci sądzą, że najłatwiej kupca będzie znaleźć na firmy transportowe, zwłaszcza Orlen Transport.

– To atrakcyjne aktywa. I nie chodzi wyłącznie o autocysterny, lecz przede wszystkim o kontrakt na przewóz produktów koncernu – twierdzi Grzegorz Cioch, dyrektor w Roland Berger Strategy Consultants.