zaloguj się do e-DGP
statystyki

Zagranica chętnie kupuje polskie sadzonki

skomentuj

Ograniczenie się wyłącznie do drzewek leśnych nie przyniesie oczekiwanych zysków, bo spada liczba odbiorców na tego rodzaju sadzonki. Dlatego warto także mieć na plantacji drzewa ozdobne.

Publikacja: 19 sierpnia 2009, 10:45 Aktualizacja: 19 sierpnia 2009, 10:49

Mając kilka hektarów ziemi, można już pomyśleć o założeniu tzw. szkółki leśnej. Będzie ona jednak opłacalna wtedy, gdy poza drzewami i krzewami leśnymi znajdą się w niej także drzewa i krzewy ozdobne. Dlatego, że nadleśnictwa, w związku ze spadkiem popytu na drzewo, są obecnie w stanie same wyprodukować sadzonki na własne potrzeby. Nie muszą więc pozyskiwać materiału z zewnątrz.

Mniej do nadleśnictw

– To prawda. Do zeszłego roku nadleśnictwa były naszym głównym odbiorcą. Każde z nich potrafiło zamówić w naszej szkółce po 100 tys. sadzonek. Dzięki temu do nadleśnictwa szło 50 proc. naszej uprawy. W tym roku sprzedajemy im najwyżej po 1 tys. sadzonek – skarży się właściciel Szkółki Drzew i Krzewów Leśnych Darz Bór.

Spadł też popyt ze strony rolników.

– Przyczyniło się do tego wejście w życie przepisów o Naturze 2000, która wyłączyła z możliwości refundowanego zalesiania praktycznie 2/3 terenów – dodaje Mirosław Działa, właściciel szkółki Leśnej w Krasnobrodzie.

Istnieje jednak szansa, że planowana nowelizacja ustawy zniesie te obostrzenia.

Poza tym od momentu wejścia Polski do UE zmieniły się zasady finansowania zalesiania gruntów prywatnych. Wcześniej refundacja była przyznawana z budżetu krajowego. Po wejściu do UE zostało uruchomione wsparcie finansowe, które przysługuje tylko na zalesienie działki o powierzchni od minimum 0,5 ha do maksymalnie 20 ha.

Wcześniej nie było żadnych ograniczeń co do powierzchni, którą można było zalesić. W związku z tym rolnicy wykorzystywali zalesianie jako sposób na uzyskiwanie stałego dochodu ze słabej ziemi. W latach 2004–2006 zdecydowało się na to prawie 11 tys. rolników, uzyskując około 384 mln zł. W latach 2007–2008 w ramach wsparcia unijnego na zalesienie zdecydowało się 2 tys. rolników, uzyskując 55,6 mln zł.

– Rolnicy, którzy wcześniej mogli zalesiać tereny bez ograniczeń, byli potężną grupą odbiorców dla szkółek leśnych. W tej chwili odbierają niewiele sadzonek – twierdzi właściciel Szkółki Leśnej Darz Bór.

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Zapisz się na bezpłatny newsletter Gazety Prawnej
Wyszukiwarka Nieruchomości
Wyszukaj w Panoramie Firm
Wyszukaj w Encyklopedii

Galerie zdjęć

Twarze Biznesu

Zapisz się na bezpłatny newsletter

porównywarka finansowa TotalMoney.pl: kredyty gotówkowekredyty hipotecznekredyty samochodowelokatyenergiakonta osobiste