W wakacje przedsiębiorcy mogą być skontrolowani przez blisko 50 przedstawicieli różnych inspekcji, urzędów i innych organów badających prawidłowość wykonywanej przez nich działalności gospodarczej. W praktyce zdarzają się przypadki, że wzmożona ofensywa kontrolerów fiskusa, sanepidu, Zakładu Ubezpieczeń Społecznych czy Inspekcji Handlowej niszczy dobrze prosperujące i działające zgodnie z literą prawa firmy. Osoby prowadzące własny biznes muszą pamiętać, że nie pozostają na łasce urzędników sprawdzających dokumentację ich zakładu produkcyjnego czy sklepu. Mają one prawo wytykać błędy i żądać unieważnienia czynności kontrolerów nadużywających swoich uprawnień. Dodatkowo obowiązująca od marca 2009 r. nowelizacja ustawy o swobodzie działalności gospodarczej dała przedsiębiorcom dodatkowe uprawnienia. Wprowadza ona postanowienie, że w tym samym czasie w firmie może odbywać się tylko jedna kontrola i ogranicza w czasie jej trwanie.

Kontrola przedsiębiorcy może dotyczyć jedynie jego działalności gospodarczej. Może ona obejmować wszystkie jej etapy (podejmowanie, wykonywanie, zawieszenie, zakończenie). Chociaż wykonują ją przede wszystkim organy administracji publicznej, do kontroli firm są upoważnione również inne upoważnione ustawowo podmioty, np. NIK, ZAiKS.

Kontrola z zapowiedzią

Pracownicy organów kontroli nie mogą zapukać do drzwi przedsiębiorstwa bez uprzedniej zapowiedzi. Zgodnie z nowym brzmieniem art. 79 ustawy o swobodzie działalności gospodarczej mają oni obowiązek przesłać wcześniej pismo o zamiarze wszczęcia kontroli, co ma dać przedsiębiorcy czas do rzetelnego przygotowania się do wizyty inspektorów oraz zgromadzenia i uporządkowania niezbędnej dokumentacji.

Zawiadomienie o zamiarze wszczęcia kontroli musi zawierać oznaczenie organu kontroli, datę i miejsce jego wystawienia oraz oznaczenie przedsiębiorcy. Musi też zostać w nim podany przedmiotowy zakres kontroli. Dokument powinien być ponadto podpisany przez osobę upoważnioną do wystawienia zawiadomienia. Organ może wszcząć kontrolę nie wcześniej niż po upływie siedmiu dni i nie później niż przed upływem 30 dni od dnia, w którym przedsiębiorca otrzymał zawiadomienie. Jeżeli kontrola nie zostanie rozpoczęta w 30-dniowym terminie, wszczęcie kontroli wymaga zawsze ponownego pisma. Przedsiębiorcy, którym z różnych względów zależy na wcześniejszym przeprowadzaniu kontroli (np. planują urlop), mają prawo złożyć wniosek o jej wszczęcie przed upływem siedmiu dni od dnia doręczenia zawiadomienia.

Obowiązek zawiadamiania przedsiębiorców o planowanej kontroli nie jest bezwzględny i organy kontroli są zwolnione od niego w kilku przewidzianych ustawą przypadkach. Urzędnicy nie będą na pewno informowali o swojej wizycie, gdy ma ona przeciwdziałać popełnieniu przestępstwa lub wykroczenia albo ma na celu zabezpieczenie dowodów popełnienia podobnych czynów. Pozwalałoby to bowiem uniknąć odpowiedzialności za popełnione nadużycia w ramach prowadzonej działalności. Kontrolerzy nie będą też uprzedzać o swojej wizycie przedsiębiorców, których działalność powoduje bezpośrednie zagrożenie życia, zdrowia lub środowiska naturalnego, np. sprzedają niebadane mięso z nieudokumentowanych źródeł, zanieczyszczają pobliską rzekę ściekami z produkcji papieru. Co ważne, badający firmę kontrolerzy muszą podać uzasadnienie przyczyny braku zawiadomienia o zamiarze wszczęcia kontroli w książce kontroli i protokole kontroli.

PRZYKŁAD

KONTROLA INSPEKCJI HANDLOWEJ

Celem kontroli prowadzonych przez Inspekcję Handlową jest przede wszystkim ochrona praw konsumentów. Wszczynane są one na podstawie pisemnego upoważnienia imiennego, które wydaje inspektor wojewódzki.

Inspektor ma prawo: badać akta i dokumenty, dokonywać oględzin obiektów, środków przewozowych, produktów, żądać od kontrolowanego oraz jego przedstawiciela udzielenia w wyznaczonym terminie pisemnych i ustnych wyjaśnień, pobierać nieodpłatnie próbki do badań i sprawdzać rzetelność obsługi, kupując produkty lub zamawiając usługi. Gdyby zakupiony produkt w czasie kontroli pozostał w stanie nienaruszonym, to inspektor ma prawo go zwrócić i otrzymać zwrot zapłaconej ceny.

To jest tylko część artykułu, zobacz pełną treść w e-wydaniu Gazety Prawnej.