Z ujawnionych wczoraj przez France Telecom danych wynika, że we Francji grupa FT, której częścią jest TP, w I półroczu ścięła inwestycje o 11,3 proc., w Wielkiej Brytanii – licząc w funtach – o 2,9 proc., zaś w Hiszpanii o 26,5 proc. Inwestycje całej grupy spadły o 19,3 proc.

W I półroczu 2009 roku inwestycje grupy TP były o 25,8 proc. niższe niż rok wcześniej, a w II kwartale były aż o 32 proc. niższe niż w tym samym okresie 2008 roku. Zarząd TP spadek inwestycji przedstawia jako jeden z elementów działań mających pomóc spółce osiągnąć niezbędne inwestycje w celu wypracowania 3 mld zł wolnych przepływów gotówkowych. Wysoki poziom wolnej gotówki pozwala firmie co roku wypłacać wysoką dywidendę.

W I półroczu inwestycje grupy TP w rozwój sieci komórkowej, w tym oferty bezprzewodowego internetu w technologii CDMA, ścięto – w porównaniu z tym samym okresem 2008 roku – o 30 proc., do 357 mln zł. Plan na ten rok zakłada, że nie będzie rósł zasięg telefonii komórkowej trzeciej generacji. Spowolniony zostanie też wzrost pojemności sieci GSM.

Nakłady inwestycyjne związane z usługami głosowymi w sieci stacjonarnej spadły aż o 250 mln zł, nakłady związane z obsługą klienta zmniejszono o 20 mln zł. Jedynym obszarem wzrostu były wydatki związane z bezprzewodowym internetem. Tu inwestycje w I półroczu wzrosły o 78 mln zł. W sumie inwestycje części stacjonarnej TP w pierwszych sześciu miesiącach roku wyniosły 548 mln zł (spadek o 22 proc.).

Wskaźnik inwestycji do przychodów grupy TP po I półroczu wynosi 10,7 proc. (w II kwartale – 9,4 proc.) i jest wyraźnie niższy niż zakładany na ten rok (12–14 proc.). Maciej Witucki, prezes TP, twierdzi, że w II półroczu inwestycje wzrosną i w całym roku wydatki wyniosą ok. 12 proc. przychodów grupy. Dodaje jednak, że w końcu roku operator będzie tak zarządzał poziomem inwestycji, by na pewno wypracować 3 mld zł wolnych przepływów gotówkowych.

32 proc. spadły inwestycje w II kwartale w porównaniu z tym samym okresem rok temu