Zgodnie z lipcowymi zapowiedziami, w najbliższych dniach Komisja Europejska oficjalnie przedstawi nowe propozycje dotyczące cen usług telefonii komórkowej w euroroamingu. Według dokumentów, do których dotarły agencje prasowe, cena SMS miałaby spaść od przyszłego roku do 11 eurocentów. Dziś średnio wynosi 29 eurocentów. Polscy operatorzy za euroroamingowego SMS każą sobie płacić równowartość od 27 do 36 eurocentów plus VAT. Według propozycji KE hurtowa cena euroroamingowego SMS wynosiłaby 4 eurocenty.

Przed wakacjami Viviane Reding, komisarz ds. społeczeństwa informatycznego i mediów, sygnalizowała, że akceptowalna cena euroSMS to od 12 do 15 eurocentów.

- Wysyłanie SMS czy też transmisja danych, gdy jesteśmy w krajach Unii Europejskiej, nie powinna być znacząco wyższa niż w rodzimym kraju - argumentuje KE.

Te propozycje, a także inne planowane zmiany w euroroa- mingu, wymagają najpierw akceptacji całej KE, a potem Parlamentu Europejskiego.

Poza obniżką cen SMS, KE chce też zmniejszyć do nie więcej niż 1 euro koszt przesłania w hurcie 1 MB danych w roamingu.

KE planuje także wydłużyć do 2013 roku kroczącą obniżkę cen rozmów w euroroamingu. Od 30 sierpnia 2008 r. maksymalna cena to równowartość 46 eurocentów za minutę rozmowy inicjowanej i 22 eurocentów za minutę rozmowy odbieranej. Do tego trzeba doliczyć VAT. Klienci polskich sieci komórkowych płacą aktualnie w euroroamingu odpowiednio od 1,6 zł do 1,81 zł i od 75 gr do 86 gr za minutę.

Zgodnie z rozporządzeniem trzecia i ostatnia obniżka nastąpi 30 sierpnia 2009 r. Wówczas cena rozmowy inicjowanej spadnie do 43 eurocentów, a odbieranej do 19 eurocentów. KE chce, by PE wydał nowe rozporządzenie, które wprowadzi dalsze obniżki w latach 2010-2012. Według projektu w lecie 2012 roku cena jednej minuty rozmowy inicjowanej wynosiłaby 34 eurocenty plus VAT.

KE widzi też potrzebę uregulowania zasad naliczania cen roamingowych rozmów. Po wprowadzeniu eurotaryfy regułą stało się pobieranie opłaty za każde rozpoczęte 60 sekund rozmowy (wcześniej niektórzy operatorzy rozliczali połączenia z dokładnością co do sekundy). W efekcie - jak wylicza Europejska Grupa Regulatorów - średni koszt rozmowy inicjowanej jest o 24 proc. wyższy od cennikowego, a odbieranej o 19 proc. wyższy.

KE proponuje, by w roamingu stosowano tzw. taktowanie 30s/1s, czyli bez względu na czas rozmowy płacimy za pierwsze 30 sekund, a potem za każdą dodatkową sekundę.

Plany KE nie podobają się operatorom komórkowym. Zwracają oni uwagę, że KE ma tendencję do ustanawiania cen i mikrozarządzania rynkiem.