Okres przewidziany na wymianę skrzynek pocztowych wynosił pięć lat. Jednak w całej Polsce dokonano tego zaledwie w 30 proc. Do zmiany nie spieszą się spółdzielnie mieszkaniowe. Prywatni operatorzy pocztowi zapowiadają dochodzenie swoich praw z tytułu strat w sądach cywilnych.

Omijanie prawa

Obowiązek wymiany skrzynek nałożyła ustawa Prawo pocztowe na właścicieli lub współwłaścicieli nieruchomości (jak spółdzielnie czy wspólnoty mieszkaniowe) w roku 2003. Termin wymiany minął 24 sierpnia tego roku. W tym czasie Poczta Polska (PP) nadal pozostawała właścicielem jeszcze ok. 740 tys. zestawów starych skrzynek. Według szacunków PP zainstalowano jedynie ok. 300 tys. zestawów euroskrzynek dostosowanych do wymogów unijnych. Poczta Polska jako narodowy operator jest zobowiązana ustawowo do świadczenia powszechnych usług pocztowych, ale nie miała obowiązku informować o konieczności wymiany skrzynek. Zamieściła na swojej stronie internetowej komunikat w tej sprawie, jednocześnie przedstawiając ofertę w zakresie produkcji oraz montażu oddawczych skrzynek pocztowych.

- Wysyłaliśmy także komunikaty dotyczące wymiany skrzynek wraz z naszą ofertą do spółdzielni mieszkaniowych, wspólnot czy zarządców komunalnych nieruchomości. - tłumaczy Anna Kisielewska z działu informacji i komunikacji społecznej Dyrekcji Generalnej Poczty Polskiej.

Ograniczanie szansy

Brak dostępu do skrzynek pocztowych jest największym utrudnieniem w doręczaniu korespondencji przez operatorów prywatnych. Wymiana skrzynek wpływa więc na ich rentowność, a także na konkurencyjność w stosunku do Poczty Polskiej (w obszarze niezastrzeżonym dla PP, czyli dla listów o wadze powyżej 50 g). Tak więc instalacja euroskrzynek dla niezależnych operatorów to być albo nie być na rynku. Stwarza możliwości równego dostępu do wszystkich klientów, który do tej pory ograniczały skrzynki oddawcze będące własnością wyłącznie Poczty Polskiej.

- Dzięki wymianie nasz listonosz nie musi wchodzić na wszystkie piętra w klatce schodowej, ponieważ zostawia korespondencję w euroskrzynkach. Jeszcze większą wartością jest fakt, że możemy obsłużyć więcej adresów. Dotychczas nie każdy nadawca chciał wysyłać korespondencję na adres ograniczony skrzynką Poczty Polskiej. Taki nadawca dzielił korespondencję na operatora prywatnego i pocztę. - mówi Marek Sadowski, prezes spółki PAF Operator Pocztowy.

Zdaniem operatorów niezależnych stare zestawy skrzynek pocztowych, stanowiące własność Poczty Polskiej, ograniczają prawo obywateli do korzystania z usług innych operatorów pocztowych. A wprowadzenie euroskrzynek jest podstawowym krokiem liberalizacji rynku pocztowego. Firmy te dążą więc do przyspieszenia i usprawnienia montażu nowych skrzynek, uczestnicząc w ogólnokrajowej akcji ich wymiany.

- Nowe skrzynki dają nam możliwość dotarcia do adresatów w każdej chwili bez konieczności ich obecności w domu. Możemy zatem konkurować z Pocztą Polską, jednocześnie obniżając koszty dostarczania przesyłek i podnosząc jakość świadczonych usług, a co za tym idzie - zapewnić większe korzyści dla klientów. Ponadto euroskrzynki gwarantują prywatność korespondencji, gdyż klucz do nich posiada tylko ich właściciel - wyjaśnia Rafał Brzoska, prezes zarządu InPost.

Będą sprawy w sądach

Zgodnie z unijnymi normami prawo nie przewiduje jednak kar dla zarządców nieruchomości za brak euroskrzynki. Jedynie Urząd Komunikacji Elektronicznej (UKE) może wezwać do wymiany skrzynek, ale dopiero po spełnieniu określonych procedur.

- Jeśli prywatny operator pocztowy poskarży się do UKE, że jakaś spółdzielnia mieszkaniowa albo wspólnota mieszkaniowa nie wymieniła skrzynek na czas i w ten sposób utrudnia mu prowadzenie działalności gospodarczej, to jedynym działaniem UKE może być wykonanie kontroli na miejscu i - jeśli brak nowej skrzynki się potwierdzi - wręczenie zarządowi spółdzielni lub wspólnoty mieszkaniowej wezwania do dokonania wymiany skrzynki, tak jak to nakazuje ustawa - wyjaśnia Rafał Brzoska.

Poszkodowani będą mogli jednak dochodzić swoich praw przed sądem cywilnym. Niezależni operatorzy pocztowi zapowiadają, że w związku z niedotrzymaniem terminu wymiany skrzynek pocztowych będą informować właścicieli oraz zarządców budynków o obowiązku montażu euroskrzynek. Jeśli to nie poskutkuje, to możliwe jest kierowanie przeciwko nim pozwów do sądu cywilnego. InPost już wylicza straty poniesione z braku wymiany skrzynek. Mogą one sięgać nawet 2 mln zł.

Być może sankcje za brak wymiany skrzynek zostaną wkrótce wprowadzone, bowiem Departament Rynku Pocztowego UKE zapowiada, że jeśli na początku września okaże się, że w dużej części bloków wiszą stare skrzynki, UKE będzie wnioskować do Ministerstwa Infrastruktury o opracowanie ustawy nakładającej sankcje na administratorów budynków.

GDZIE I ILE SKRZYNEK WYMIENIONO

W Polsce było łącznie (bez domów jednorodzinnych) około 1 mln zestawów skrzynek pocztowych, z czego do 24 sierpnia wymieniono ok. 300 tys. zestawów na tzw. euroskrzynki. Najwięcej z nich znajduje się w białostockim, gdańskim, katowickim, lubelskim, krakowskim i warszawskim. Najmniej skrzynek wymieniono w regionach: rzeszowskim, kieleckim, bydgoskim, łódzkim i olsztyńskim.

SZACUNKOWE STRATY OPERATORÓW NIEZALEŻNYCH

InPost obliczył, że z powodu braku instalacji euroskrzynek będzie tracił miesięcznie około 30 tys. zł w przypadku tylko jednej spółdzielni mieszkaniowej, w której na wymianę czeka 15 tys. skrytek. W perspektywie 5 lat - jeżeli nadal w Polsce tylko 30 proc. będą stanowiły euroskrzynki - straty InPost mogą sięgnąć nawet 2 mln zł.