Polski rynek gazu płynnego wchodzi właśnie w okres zmian, które mogą przyczynić się do ponownego rozkwitu tej branży. Wkrótce ma zacząć obowiązywać m.in. rozporządzenie o obowiązkowych zapasach.
Publikacja: 15 lipca 2009, 09:32 Aktualizacja: 15 lipca 2009, 09:49
Lada dzień możemy spodziewać się podpisania przez ministra gospodarki nowej wersji rozporządzenia dotyczącego tworzenia i utrzymywania zapasów obowiązkowych ropy naftowej i paliw płynnych. Zmiany wprowadzone do rozporządzenia w dużej mierze podyktowane były postulatami zgłaszanymi przez przedstawicieli sektora LPG.
Rozporządzenie samo w sobie nie wprowadza żadnych nowości do funkcjonowania branży. Stanowi jednak ważny krok w kierunku zrealizowania nadrzędnego postulatu polskiego sektora gazu płynnego – całkowitego uwolnienia przedsiębiorców od obowiązku utrzymywania rezerw. W rozporządzeniu znalazły się regulacje dotyczące utrzymywania rezerw LPG w postaci innych paliw i ropy.
– Co prawda taka możliwość istniała już w pierwotnej wersji rozporządzenia, jednak praktyka pokazywała, że przy udostępnianiu usługi biletowej (zakup i przechowywanie obowiązkowych zapasów paliw – red.) panowała duża uznaniowość – mówi Elżbieta Piskorz z Departamentu Ropy i Gazu Ministerstwa Gospodarki, odpowiedzialna za prace nad rozporządzeniem.
Spośród założeń systemu utrzymywania rezerw obowiązkowych właśnie dostęp do usługi biletowej wzbudzał największe kontrowersje wśród firm z sektora LPG. Zdaniem wielu przedsiębiorców możliwość korzystania z tej usługi była mocno ograniczona brakiem wolnych pojemności magazynowych w bazach Operatora Logistycznego Paliw Płynnych (OLPP). Z drugiej jednak strony przedstawiciele władz OLPP konsekwentnie zaprzeczali, że taki problem w ogóle istnieje. Wydaje się jednak, że Ministerstwo Gospodarki dało wiarę stanowisku branży. Obowiązek udostępnienia usługi wszystkim zainteresowanym został bowiem wyraźnie zapisany w nowej wersji rozporządzenia.
Według przedstawicielki Ministerstwa Gospodarki przy tworzeniu nowelizacji rozporządzenia ministerstwo nie miało ambicji poważnego ingerowania w system utrzymywania zapasów, ale jedynie doprecyzowanie i ujednolicenie interpretacji obowiązujących przepisów.
– Chcieliśmy w ten sposób wyeliminować wszelkie nieścisłości, jakie pojawiły się od czasu wejścia w życie przepisów – wyjaśnia Elżbieta Piskorz.
Zmiana rozporządzenia to jedynie wstęp do znacznie poważniejszych zmian w systemie gromadzenia obowiązkowych rezerw ropy i paliw. W kolejce czeka bowiem zmiana całej ustawy o magazynowaniu rezerw. O rozpoczęciu prac nad zmianą systemu poinformował po raz pierwszy w marcu tego roku Maciej Kaliski, dyrektor Departamentu Ropy i Gazu Ministerstwa Gospodarki. W tym przypadku zmiany idą w kierunku całkowitego zdjęcia z firm działających na rynku LPG obowiązku utrzymywania rezerw. Weźmie go na siebie rząd. Dzięki temu spółki działające w branży w ogóle nie będą musiały martwić się o zagwarantowanie odpowiedniego poziomu rezerw.
Kwestią, która budzi jednak największe zainteresowanie całego polskiego sektora paliwowego, jest sposób sfinansowania wykupu przez państwo zgromadzonych już przez firmy rezerw ropy i paliw.
– Ministerstwo Gospodarki ma przed upływem III kwartału tego roku przedstawić propozycję uregulowania tej kwestii – poinformowała Elżbieta Piskorz.
Najczęściej pojawiającym się w wypowiedziach przedstawicieli branży pomysłem na rozwiązanie tego problemu jest wprowadzenie opłaty celowej na rzecz państwa, którą musieliby uiszczać wszyscy zobowiązani do utrzymywania rezerw, a która miałaby zostać przeznaczona na zabezpieczenie odpowiedniej wielkości magazynów.
Dzięki temu wiele firm operujących na rynku LPG mogłoby pozbyć się kłopotliwego i kosztownego obowiązku zabezpieczenia rezerw i skupić się wyłącznie na działalności operacyjnej.
Dobrą informacją dla polskiej branży LPG było też w ostatnich miesiącach przyjęcie rozporządzenia regulującego kwestię odległości zbiorników na gaz płynny od zabudowań. Brak odpowiednich przepisów powstrzymywał rozwój segmentu gazowego przy instalacjach przydomowych.
Wiosną minister infrastruktury podpisał wreszcie stosowne rozporządzenie i nie ma już przeszkód, aby zbiorniki na LPG montowane były nawet w odległości 3 m od zabudowań. Do tej pory prawnie dopuszczalne było postawienie zbiornika nie bliżej niż 30 m od budynków. W praktyce ograniczało to liczbę potencjalnych klientów do minimum. Była co prawda możliwość uzyskania zgody na umieszczenie zbiornika znacznie bliżej, ale procedury były niezwykle skomplikowane i zajmowały często wiele miesięcy.

Nowe obowiązki nałożone na deweloperów, między innymi konieczność publikacji prospektów sprzedawanych inwestycji, nie są na tyle wymagające finansowo, aby przełożyły się na ceny.

Akcje Facebooka tracą na wartości. Drugiego dnia handlu cena spadła poniżej ceny emisyjnej. »




