Według niego polskie firmy pokazały, iż potrafią przeciwstawić się kryzysowi znacznie lepiej, niż firmy z innych krajów. "Nowelizacja teraz, to wiedza i roztropność" - podkreślił minister.

Rostowski uważa, że teraz można precyzyjnie określić wpływ kryzysu na dochody budżetu w skali całego roku. "Dziś rząd może wiarygodnie odpowiedzieć na podstawowe pytania - jakie cele, mimo tak dotkliwego kryzysu, mogą być w tym roku zrealizowane zgodnie z wcześniejszymi planami; jakie, mimo kryzysu, mogą być zrealizowane częściowo, a jakie muszą być przesunięte na następne lata. Czas kryzysu to czas, w którym trzeba oszczędzać, by można było wydawać" - podkreślił.

Zdaniem Rostowskiego obecnie, kiedy "uspokoiła się sytuacja światowa, można przeprowadzić nowelizację, która sama nie będzie wymagać nowelizacji". Minister zaznaczył, że zgodnie z przewidywaniami MF pod koniec pierwszej połowy roku nastąpiła stabilizacja kryzysu światowego, ale -.jak przyznał - okazał się on znacznie głębszy niż spodziewał się tego cały świat i nie pozostał bez wpływu na Polskę.

"Przyjęto zasadę, że w żadnej części sfery budżetowej nie nastąpi spadek dochodów jej pracowników"

Rostowski zapewnił, że główne oszczędności zaplanowane w projekcie nowelizacji tegorocznego budżetu weźmie na siebie państwo. "Główne oszczędności potrzebne w warunkach kryzysu musi wziąć na siebie państwo tak, by zminimalizować jego skutki dla gospodarstw domowych i rodzin polskich" - powiedział. "Przyjęto zasadę, że w żadnej części sfery budżetowej nie nastąpi spadek dochodów jej pracowników" - mówił.

Obiecał, że na niezmniejszonym poziomie pozostanie finansowanie świadczeń społecznych. Podkreślił też, że priorytetem jest utrzymanie tempa wzrostu najważniejszych wydatków rozwojowych, przede wszystkim wydatków na rozwój infrastruktury. Do "prorozwojowych" priorytetów minister zaliczył również podwyżki dla nauczycieli.

Minister podkreślił, że resorty ograniczyły realizację nowych zadań do najpilniejszych i skoncentrowały wysiłek na poprawie efektywności wydatków.

"Uniknięto też potrzeby znacznie większych cięć wydatków w drugiej połowie tego roku"

"W ten sposób w grudniu rząd dokonał wstępnych oszczędności na kwotę 1 mld 700 mln zł, a w styczniu na kwotę 10 mld zł. Uzyskane w ten sposób oszczędności dotyczyły głównie wydatków bieżących. Wprowadzenie tych oszczędności na początku roku pozwoliło resortom i wojewodom zaplanować wydatki na cały rok w spokojny sposób. Uniknięto też potrzeby znacznie większych cięć wydatków w drugiej połowie tego roku" - tłumaczył szef resortu finansów.

Według ministra zaproponowane oszczędności wpisują się w długofalową strategię rządu. "Projekt, który dziś przedstawiam, nie jest na szybko przygotowanym dokumentem mechanicznie odcinającym wydatki, dochody i inne wskaźniki budżetowe. Wręcz przeciwnie, ta nowelizacja wpisuje się w naszą długofalową strategię oszczędności budżetowych. Konsumuje wcześniejsze przeglądy wydatków z maja, lipca i grudnia 2008 roku i ze stycznia 2009 roku" - wyjaśnił Rostowski.

"W ramach nowelizacji udało się uchronić nie tylko te szczególnie społecznie wrażliwe wydatki. Bardzo ważne jest to, że jednocześnie nie rezygnujemy z celów rozwojowych" - dodał.