Dlaczego NBP nie ma zysku? Władze NBP tłumaczą, że "wynika to z konieczności tworzenia rezerwy na pokrycie ryzyka zmian kursu złotego do walut obcych". W tym roku bank centralny przelał na ten cel 2,1 mld zł, które zarobił. Dlatego w rubryce "zysk" już drugi rok z rzędu wpisał zero.
Co to za rezerwa, na którą NBP wpłaca swoje nadwyżki? To pomysł Rady Polityki Pieniężnej z grudnia 2006 roku, a więc tuż przed końcem kadencji prezesa Leszka Balcerowicza. Chodzi o zabezpieczenie naszej waluty przed spekulantami. Im większe wahania kursu, tym solidniejsza powinna być rezerwa. Dlatego NBP, za zgodą RPP, całą tegoroczną nadwyżkę przekazał na ten cel. I tak samo zamierza zrobić za rok. Ile to będzie pieniędzy? Nie wiadomo, bo bank centralny praktycznie nie ma wpływu na to, czy i ile zarabia. O tym decydują kursy walut na świecie i wysokość stóp procentowych w krajach, których waluty gromadzi NBP w swoich rezerwach.

NBP nie wpłaca nic do budżetu od 2007 roku. Wtedy odchodzący z NBP Leszek Balcerowicz mówił w TVN 24 - "budżet przez kilka kolejnych lat nie może spodziewać się takich wpłat". Dodał też, że resort finansów bardzo dobrze o tym wie.

Ale ministerstwo ma zupełnie inną wiedzę. Według ministra Jacka Rostowskiego nadwyżka finansowa NBP w 2009 roku wyniesie kilkanaście miliardów złotych. I bank centralny, zamiast przelewać tę sumę na tworzenie rezerwy, powinien ją zaksięgować jako zysk. "To czysty Lepper i brak zrozumienia zasad rządzących bankiem centralnym od pięciu lat" - dziwi się wysoki przedstawiciel NBP.

Czytaj więcej na dziennik.pl.

Mikołaj Wójcik, Marcin Graczyk

dziennik.pl