34,7 proc., a nie 99 proc. ubiegłorocznego zysku PKO BP, trafi do akcjonariuszy. Decyzję o wypłacie dywidendy przez PZU odłożono do czasu porozumienia z Eureko. Do udziałowców może trafić nawet 14 mld zł z pieniędzy zgromadzonych przez PZU.
Publikacja: 1 lipca 2009, 03:00 Aktualizacja: 1 lipca 2009, 11:59
W całym roku planujemy osiągnąć co najmniej 5 mld zł przychodów z dywidend – mówi Maciej Wewiór, rzecznik resortu skarbu.
Do połowy ubiegłego tygodnia udało się zebrać już około 1,5 mld zł z 30 spółek. Ale kolejne spółki dzielą zyski. Wczoraj z firmy energetycznej Enea Skarb Państwa pozyskał 155 mln zł dzięki decyzji Walnego Zgromadzenia Akcjonariuszy, które na dywidendę przeznaczyło 99,6 proc. z 203 mln zł ubiegłorocznego zysku.
– Jestem trochę zaskoczony tą decyzją. Spodziewałem się, że będzie to około połowy zysku, ale główny właściciel ma prawo do takich decyzji i z niego korzysta – powiedział Torbjorn Wahlborg, prezes Vattenfall Polska, mniejszościowego udziałowca spółki.
Z kolei z PKO Skarb Państwa otrzyma w tym roku aż dwie dywidendy. To skutek zmiany pierwotnych planów. Zgodnie z nimi, na wypłatę dywidendy miało pójść aż 99,9 proc. z 2,88 mld zł ubiegłorocznego zysku PKO BP. To oznaczało, że Skarb Państwa – który ma ponad 51 proc. akcji PKO BP – zasiliłaby kwota aż 1,46 mld zł.
Jednak pomysł wyprowadzenia z PKO BP całego zysku głośno krytykowali równo Komisja Nadzoru Finansowego i Narodowy Bank Polski oraz szef resortu skarbu Aleksander Grad i rada nadzorcza PKO BP. Pomysłu wypłaty dużej dywidendy bronił za to Jacek Rostowski, minister finansów.
Ostatecznie jednak tuż przed wczorajszym Walnym Zgromadzeniem Akcjonariuszy PKO BP rząd zdecydował się zmniejszyć skalę wypłaty z zysku za 2008 rok. Ostatecznie do akcjonariuszy trafi tylko miliard złotych, czyli 34,71 proc. zysku za 2008 rok. Pozostała część zysku ma zasilić kapitały własne PKO BP.
Jednak na tej wypłacie się nie skończy. Zgodnie z wczorajszym komunikatem resortu skarbu, PKO BP jesienią znowu zasili portfele swoich akcjonariuszy. Bank wypłaci bowiem dywidendę zaliczkową na poczet zysku za 2009 rok. Warunkiem tej drugiej wypłaty ma być sukces jesiennej emisji akcji.
Nie wiadomo, ile w sumie dostaną akcjonariusze, bo przepisy pozwalają zaliczkowo wypłacić tylko połowę zysku za maksymalnie trzy kwartały roku. W pierwszym kwartale 2009 r. PKO BP zarobił 540 mln zł, czyli o 43 proc. mniej niż rok wcześniej. Zdaniem analityków także pozostałe kwartały 2009 roku będą słabsze niż rok wcześniej, więc do akcjonariuszy może trafić ok. 1 mld zł z zysku za ten rok. Komunikat MSP mówi także o możliwości wcześniejszej wypłaty dywidendy nawet za 2010 rok. Nie wspomina jednak, kiedy miałoby to nastąpić.
Inwestorzy giełdowi negatywnie przyjęli zamieszanie wokół dywidendy z PKO BP. Kurs akcji spółki spadł wczoraj o ponad 2 proc.
– Przyjęte rozwiązanie to kompromis pomiędzy resortami skarbu i finansów. Oznacza de facto rozłożenie wypłaty dywidendy w czasie, co z punktu bezpieczeństwa banku jest dobrym rozwiązaniem, bo zmniejsza niebezpieczeństwo, że współczynnik wypłacalności PKO BP spadnie poniżej sugerowanych przez KNF 10 proc. Dla inwestorów to trochę gorsza wiadomość, bo każdy woli dostać pieniądze raczej wcześniej niż później – uważa Tomasz Bursa, analityk finansowy firmy Ipopema Securities.
źródło:
GP
1: Tusk łata gospodarkę z IP: 91.208.150.* (2009-07-01 08:21)
Odebranie dywidendy to osłabienie spółek. Jest to już łatanie gospodarki przez Tuska, a nie racjonalne zarządzanie.
2: anka z IP: 83.4.15.* (2009-07-01 22:14)
Jeżeli ktoś jest współwłaścicielem firmy to powinien czerpać również zyski,czyli skarb państwa winien otrzymywać dywidendę.Jest to wpełni uzasadnione.Trochę więcej szacunku dla premiera.Nie dla ciebie jest Tuskiem.Dla ciebie chamie jest premierem Tuskiem.Nauczć się najpierw szacunku do ludzi a później zabieraj głoc niewychowańcu.

Główny ekonomista niemieckiego Deutsche Banku Thomas Mayer ocenił we wtorek w rozmowie z telewizją ARD, że w pogrążonej w kryzysie Grecji pojawi się druga równoległa do euro waluta, którą eksperci banku nazwali "geuro".

Akcje Facebooka tracą na wartości. Drugiego dnia handlu cena spadła poniżej ceny emisyjnej. »




