2,5–3 tys. zł za używany sprzęt

Prowadzenie baru tlenowego to w tej chwili jedna z bardziej zyskownych działalności na polskim rynku. Zainwestowany kapitał w dobrze zlokalizowanym obiekcie, którzy dysponuje stałą grupą klientów, potrafi się zwrócić już po kilku miesiącach.

– Średnio przyjmuje się, że w takim przypadku nakłady zwracają się po roku – mówi Mitro Dymitriadis.

Bo, jak dodaje, ta działalność nie generuje wysokich kosztów. Zaliczają się do nich wydatki związane z zatrudnieniem pracowników oraz utrzymaniem i eksploatacją lokalu.

– Generator tlenu, wykorzystywany w barach tlenowych, jest urządzeniem energooszczędnym. Do tego długowiecznym. Jego żywotność ocenia się na 30 tys. godzin – wyjaśnia Mitro Dymitriadis.

Jego serwis jest prosty i niezbyt kosztowny. Raz na 5 tys. godz. należy wymienić w nim filtry. Wydatki na lokal ograniczają się więc do czynszu za jego wynajem oraz niewielkich rachunków za prąd.

A ile trzeba zainwestować, by otworzyć własny bar tlenowy? Zadaniem właścicieli istniejących już lokali wystarczy 50–100 tys. zł.

– Przyjmuje się, że na jedno stanowisko potrzeba od 12 tys. zł do 20 tys. zł. Tyle wydamy, jeśli zdecydujemy się na zakup nowego sprzętu – informuje Mitro Dymitriadis.

Osoby, które nie dysponują taką gotówką, powinny poszukać wyposażenia na rynku wtórnym, na którym urządzenia wykorzystywane w barze tlenowym można już kupić za 2,5–3 tys. zł.

A mowa o koncentratorze tlenu, który pozwala odseparować tlen z mieszanki powietrznej.

– Obecnie z drugiej ręki można kupić wysokiej jakości sprzęt, po przeglądzie. Są to najczęściej urządzenia, które przepracowały 10–15 tys. godzin. A to oznacza, że przed nimi drugie tyle pracy – zauważa Mitro Dymitriadis.

Elementem wyposażenia każdego stanowiska jest też fotel, na którym klient będzie mógł ułożyć się w pozycji półleżącej.

Wysokie marże

Trzeba jeszcze doliczyć wydatki na aranżację wnętrza. A te już zależą od możliwości finansowych inwestora. Przyjmuje się, że w pomieszczeniu, w którym będzie odbywała się terapia, powinna panować cisza, kolory powinny być stonowane, a światło nie może razić.

Dobrze jest zastosować roślinność, która wprawia w dobry nastrój, wycisza i relaksuje.

– W tle pomieszczenia powinno być słychać muzykę. A to oznacza, że do wydatków trzeba jeszcze dołączyć koszty związane z zakupem sprzętu nagłaśniającego – zaznacza Radosław Kalinowski, właściciel baru tlenowego na Mazowszu.

Trzeba też zakupić jednorazowe kaniule nosowe, które będą wręczane klientowi korzystającemu z terapii tlenem.

Usługą dodatkową, o którą możemy wzbogacić naszą działalność, jest pomiar wieku tlenowego. Jak doradzają właściciele istniejących barów tlenowych, by rozreklamować biznes, można ją zaproponować nieodpłatnie.

A ile można zarobić na barze tlenowym? Niestety, ich właściciele nie chcą udzielić takiej informacji. Przyznają, że biznes jest zyskowny, bo można na nim wygenerować wysokie, nawet kilkudziesięciuoprocentowe marże. Koszt jednej minuty spędzonej w barze to 0,70–1 zł.

– A trzeba spędzić w nim przynajmniej 30 minut, by terapia przyniosła efekt – uważa pracownik salonu Abc Urody.