W najbliższy piątek na GPW wygaśnie czerwcowa seria kontraktów terminowych na WIG20. Liczba otwartych pozycji (LOP) na tej serii kontraktów utrzymuje się na wysokim poziomie ponad 90 tys., choć według danych warszawskiej giełdy żaden inwestor nie kontroluje znaczącej liczby pozycji. Mimo wysokiego LOP analitycy spodziewają się, że tym razem przed wygaśnięciem kontraktów na WIG20 warszawska giełda uniknie przepychanek między inwestorami, do jakich dochodziło wcześniej. Chodzi m.in. o próby obniżenia notowań indeksu przez tych, którzy obstawiali jego spadek i chcieliby ograniczyć straty na rynku kontraktów. Choć jeszcze niedawno duża część rynku spodziewała się, że trwające od połowy lutego wzrosty zostaną w II kwartale skorygowane, WIG20 od początku kwietnia zyskał ponad 33 proc. i przekroczył barierę 2000 pkt.

– Nie spodziewam się dużej walki. Wydaje się, że grupa osób, które mogą być zaskoczone odreagowaniem rynku, jest mała. Pozycje inwestorów, którzy po wygaśnięciu marcowej serii obstawiali dalsze spadki, były sukcesywnie zamykane wraz ze wzrostem indeksu – mówi Marek Przytuła z Millennium DM.

Większe znaczenie dla zachowania rynku powinna mieć chęć utrzymania dobrych wyników m.in. przez zarządzających funduszami inwestycyjnymi. Fundusze inwestujące w akcje na GPW zarobiły w ciągu ostatnich trzech miesięcy średnio ponad 30 proc.

– Zarządzający będą chcieli dobrze zakończyć półrocze. Jeżeli na zagranicznych rynkach nie pojawi się impuls spadkowy, do końca czerwca nie będzie większej korekty – mówi Artur Pisarzowski z DM BZ WBK.

Według Mirosława Saja z BM DnB Nord szczególnie istotne dla giełd będzie zachowanie rynku surowców, głównie ropy, której ceny spadały w ciągu ostatnich kilku dni. Jeśli dojdzie do większej korekty na rynku ropy, pociągnie ona za sobą notowania akcji.

– Rynek będzie walczył o utrzymanie obecnych poziomów, choć aktualna wysokość notowań kusi do realizacji zysków. Jeśli jednak do tego dojdzie, skala spadków nie będzie duża. WIG20 może osłabić się w ciągu 2–3 tygodni o kilka procent. Dla kontraktów terminowych znacznie ciekawszy będzie III kwartał – dodaje Marek Przytuła.

Krzysztof Pado z Beskidzkiego Domu Maklerskiego spodziewa się, że w wakacje korekta może ściągnąć indeks WIG20 w okolicę 1800 pkt.

– Dotychczasowa zwyżka była reakcją na lepsze od oczekiwań wskaźniki wyprzedzające koniunkturę w gospodarce. Teraz inwestorzy będą czekać na potwierdzenie tych oczekiwań przez dane płynące z gospodarki realnej. Do tego dojdą oczekiwania na wyniki spółek za II kwartał, które raczej nie będą pozytywnym zaskoczeniem. Okres najbliższych trzech miesięcy powinien doprowadzić do uspokojenia handlu na GPW i korekty notowań – mówi analityk BDM.

Podobny scenariusz dla rynku akcji kreśli DI BRE Banku. Analitycy brokera spodziewają się, że po osiągnięciu poziomu 2000–2150 pkt na WIG20 rynek wejdzie w korektę, sprowadzając indeks do 1800–1700 pkt. W wakacje, oczekując na rozwój wydarzeń w gospodarce, indeks będzie poruszał się w trendzie bocznym, między 1700 a 2000 pkt.