Towarzystwa ubezpieczeniowe idą na rękę firmom ubezpieczającym floty pojazdów i coraz częściej wypłacają odszkodowania w razie wypadku, nawet jeśli auto nie miało badania technicznego. W przypadku polis dla klientów indywidualnych wciąż standardem jest, że towarzystwo odmawia wypłaty, jeśli nie mieliśmy odpowiednich pieczątek w dowodzie rejestracyjnym.

– Problem w tym, że ich brak często stanowi podstawę do odmowy wypłaty odszkodowania nawet w przypadku kradzieży pojazdu – mówi Krystyna Krawczyk z Biura Rzecznika Ubezpieczonych.

Zdaniem rzecznika brak takiego badania może być podstawą do odmowy wypłaty odszkodowania tylko wtedy, gdy stan techniczny pojazdu ma związek z powstaniem szkody lub przyczynił się do zwiększenia jej rozmiarów.

– Jakie znaczenie ma stan techniczny pojazdu, gdy doszło do kradzieży, drzewo się przewróciło na auto czy został uszkodzony przez grad? Wtedy wypłata powinna być zrealizowana bez względu na brak ważnego przeglądu – mówi Krystyna Krawczyk.

Towarzystwa uważają, że taki zapis dyscyplinuje kierowców do dbania o dobry stan techniczny samochodu. Zwracają uwagę, że klienci, akceptując warunki ubezpieczenia, godzą się na sankcje.

– Przygotowujemy korespondencję do zakładów ubezpieczeń, które stosują sankcje za brak badania technicznego, wnioskując o zmianę zapisów – mówi Krystyna Krawczyk.

Dodaje, że jeśli to nie pomoże, rzecznik zgłosi ten problem do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Część towarzystw już zmienia zasady.

– Od początku czerwca wyłączone są szkody powstałe w czasie ruchu w pojazdach nieposiadających ważnego badania technicznego, ale tylko jeżeli stan techniczny pojazdu miał wpływ na powstanie lub rozmiar szkody – mówi Grzegorz Blachowski, rzecznik Ergo Hestii.

Uniqa odmówi wypłaty, jeśli pojazd miał badanie, ale był niesprawny technicznie i miało to wpływ na powstanie szkody. Warta w najszerszym wariancie AC skierowanym do posiadaczy nowych aut w ogóle nie odmawia wypłaty ze względu na brak ważnego badania technicznego. W standardowych warunkach taka zasada pozostała. Ale większość firm nadal uzależnia wypłatę za szkody powstałe w czasie jazdy samochodem od ważnego badania technicznego. Niektóre (np. Allianz) wymagają, żeby potwierdzeniem badania technicznego był wpis do dowodu rejestracyjnego. Inne są bardziej liberalne i dopuszczają zaświadczenia wydawane na specjalnych formularzach, jeśli np. w dowodzie nie ma już miejsca na pieczątki. Po każdym wypadku, w którym koszty naprawy przekroczyły 2 tys. zł, trzeba poddać auto dodatkowemu badaniu technicznemu. Jego brak również może skutkować odmową wypłaty.

Do rzadkości należą wypadki, w których towarzystwo wyłącza swoją odpowiedzialność za wszystkie szkody – również wynikające z kradzieży – jeśli auto nie miało ważnego badania (np. Avila, Compensa, Link4).