Należąca do grupy Mercuria, jednej z największych na świecie firm handlujących ropą, spółka J&S negocjuje z PKN Orlen oraz Grupą Lotos (GL) długoterminowy kontrakt na dostawy surowca. Jak się dowiedzieliśmy, rozmowy są w toku. Jeśli strony dojdą do porozumienia, polskie koncerny zaopatrywałyby się w ropę od tego pośrednika, via rurociąg Przyjaźń, już od nowego roku. David Ensor, wiceprezes Mercuria Group, nie chciał nam zdradzić, kiedy ewentualny kontrakt mógłby zostać podpisany.

– Jesteśmy w kontakcie z Orlenem i Lotosem, dlatego nie jest komfortowo ogłaszać takie informacje bez ich udziału. Pozostawię ten przywilej polskim rafineriom – zaznaczył.

Należąca do Mercurii spółka J&S zaopatruje w ropę krajowych odbiorców od około 16 lat.

– W tym czasie, w przeciwieństwie do innych dostawców, nie zawiedliśmy polskich koncernów – podkreśla David Ensor.

Jak się dowiedzieliśmy, mimo planów zaopatrywania rafinerii w surowiec Mercuria nie zamierza wycofać swoich roszczeń w stosunku do Polski. Grupa domaga się od państwa 700 mln dol. odszkodowania z tytułu strat poniesionych przez J&S Energy w efekcie nałożenia na spółkę 461 mln zł kary. W 2007 roku za brak wystarczających zapasów paliw ukarała ją w ten sposób Agencja Rezerw Materiałowych. Potem karę uchylił jednak Wojewódzki Sąd Administracyjny. W lipcu 2008 r. – z powództwa Mercurii – sprawą zajął się trybunał arbitrażowy (Instytut Arbitrażowy przy Sztokholmskiej Izbie Handlowej). Starania polskich władz o załagodzenie sporu nie przyniosły skutku.

Mercuria to tzw. trader ropy. Jego przychody w 2008 roku sięgnęły 47 mld dol. i były o 38 proc. większe niż rok wcześniej. Około 10 proc. obrotów spółki, której kapitalizacja to ponad 1 mld dol., stanowią kontrakty handlowe z Polską. Firma handluje 60 różnymi gatunkami ropy. W ubiegłym roku na świecie sprzedała 61 mln ton surowca i 20,7 mln ton produktów ropopochodnych.