Nie ma szans, by rynek wystawienniczy powtórzył sukces dwóch ostatnich lat, gdy rósł odpowiednio o 15 proc. i 21 proc. Według Bogdana Zalewskiego, prezesa Polskiej Izby Przemysłu Targowego, 2009 rok skończy się spadkami.

– W I kwartale 2008 roku wzrost się zatrzymał, a w drugim notujemy ok. 5-proc. spadek. Obawiam się, że w II połowie roku rynek skurczy się nawet o 10 proc. – mówi GP Bogdan Zalewski.

Czym tłumaczyć tak gwałtowne zatrzymanie rynku?

– Wiele firm ograniczyło wydatki na promocję w związku z gorszą sytuacją gospodarczą – tłumaczy prezes PIPT.

Lider na rynku wystawienniczym, Międzynarodowe Targi Poznańskie, nie do końca podziela te prognozy. W 2008 roku spółka MTP wynajęła blisko 360 tys. mkw. powierzchni wystawienniczych podczas niemal 80 imprez targowych – to niemal 50 proc. rynku.

– W tym roku będą to porównywalne liczby – twierdzi Jacek Rychlewski z MTP.

Także Andrzej Machoń, prezes Targów Kielce (21-procentowy udział w rynku), uważa, że ten rok wcale nie musi być groszy od poprzedniego.

– Targi budownictwa drogowego Autostrada-Polska, które odbyły się w maju, zgromadziły ponad 800 wystawców. Do końca roku zorganizujemy jeszcze 26 imprez. W sumie w 2009 roku będzie ich 53. Mamy pełne ręce roboty – mówi Andrzej Machoń.

Organizatorzy targów przyznają jednak, że choć liczba wystawców nie spada drastycznie, firmy wynajmują mniej powierzchni wystawienniczych. Spowolnienie odczuły przede wszystkim firmy działające w branży produkcyjnej. Trwające właśnie w Kielcach targi PlastPol, skupiające firmy produkujące tworzywa sztuczne, zajmują mniejszą powierzchnię niż w 2008 roku.

– W ubiegłych latach firmy chętnie chwaliły się całymi liniami produkcyjnymi. W tym roku niektóre zrezygnowały z przywożenia dużych maszyn, a to przełożyło się na sprzedaną powierzchnię – mówi Barbara Sipa z TK.

Organizatorzy Targów w Krakowie, gdzie co roku odbywa się kilkanaście imprez z udziałem ponad 1,5 tys. wystawców, potwierdzają, że niektórzy wystawcy ograniczyli promocję.

– Widać to szczególnie w branżach specjalistycznych produkujących maszyny – przyznaje Andrzej Czapliński z firmy Targi w Krakowie.

Według Bogdana Zalewskiego największy wpływ na zatrzymanie rozwoju rynku wystawienniczego mają branże motoryzacyjna, meblarska oraz firmy zajmujące się produkcją taboru szynowego.

– Dołują szczególnie te powiązane z eksportem. Na drugim biegunie jest budownictwo, odzieżowcy i branża edukacyjna – mówi prezes PIPT.

Wśród branż, które nie ograniczyły wydatków na targi, nasi rozmówcy wskazują jeszcze na firmy budowlane i deweloperskie oraz pogrzebowe.

Organizatorzy targów wierzą jednak, że kryzys nie potrwa długo, i już zaczynają inwestycje. Targi Kielce ruszają właśnie z wartą niemal 167 mln zł rozbudową hal wystawienniczych. Inwestycje planują m.in. ośrodki w Lublinie i Warszawie.

Wśród branż, które nie ograniczyły aktywnej promocji na targach, nasi rozmówcy wskazują szczególnie te usługowe.

– Nasze targi dentystyczne i edukacyjne cieszyły się ogromnym powodzeniem – mówi Andrzej Czapliński.

Według ekspertów spadek wynajmowanej powierzchni targowej może potrwać co najmniej do I kwartału 2010 roku.

– Należy być także przygotowanym na to, że odbicie od dna nastąpi dopiero w drugiej połowie 2010 roku – prognozuje Bogdan Zalewski.