"To jest ciągle obszar dotknięty problemami, ale najbardziej niepokojące dla kontrolerów są te sygnały, które mówią, że tej grupie może grozić utrata płynności finansowej; chcemy to sprawdzić" - podkreślił rzecznik NIK.

Sygnały o problemach spółek PKP docierały do NIK m.in. od posłów i mediów, a także z innych kontroli Izby.

"Interesuje nas także przepływ pieniędzy pomiędzy spółkami, a będziemy badać 5 spośród 9 spółek o największych przychodach" - dodał. Kontrolowane będą: PKP SA, dwie spółki operatorskie: PKP Cargo i Intercity oraz dwie spółki związane z infrastrukturą, czyli PKP Polskie Linie Kolejowe oraz PKP Energetyka. Rozpoczęło się już przekazywanie dokumentów kontrolerom.

"Badamy te spółki pod względem rzetelności sporządzania planów finansowych, realizacji przychodów z własnej działalności, szczególnie interesują nas przychody ze sprzedaży składników majątkowych" - wymienił Biedziak.

Sprawdzana będzie też rzetelność ściągania zadłużenia przez PKP, spłata własnych zadłużeń oraz wydatki na bieżące funkcjonowanie. "Sprawdzamy też, jakie inwestycje prowadzą i czy udaje się realizować plan inwestycji" - dodał.

Jak zapowiedział Biedziak, wyników kontroli należy spodziewać się jesienią tego toku. Badany będzie okres od 1 stycznia 2007 roku do 30 czerwca 2009 r.