Innex i Sibex to, jak dotąd, jedyne zagraniczne inwestycje kapitałowe GPW. Niewielki, 1,8-proc. pakiet giełdy walutowej i instrumentów pochodnych Sibex GPW kupiła w 2007 roku. Bardziej znaczącą inwestycją było kupno w ubiegłym roku 25 proc. giełdy Innex. GPW cały czas nie ujawnia, ile kosztowała ją ta inwestycja.

– W przypadku Inneksu w perspektywie co najmniej roku nie planujemy zwiększania udziałów. Chcemy raczej zorganizować współpracę między akcjonariuszami i zdecydowanie dążyć w kierunku uruchomienia na tej giełdzie rynku akcji z prawdziwego zdarzenia – mówi Ludwik Sobolewski, prezes GPW.

Akcje Inneksu należą do GPW oraz do kilkudziesięciu brokerów, kilku ukraińskich funduszy inwestycyjnych i spółek z grupy Związek Przemysłowy Donbasu.

– Perspektywa uruchomienia nowoczesnego obrotu akcjami na Inneksie w przyszłym roku jest bardzo ambitna, ale osiągalna. Zamierzamy to osiągnąć praktycznie bez istotnych nakładów ze strony GPW – dodaje szef warszawskiej giełdy.

W ubiegłym roku GPW otworzyła w Kijowie również przedstawicielstwo, które ma pełnić funkcję centrum informacyjnego dla ukraińskich spółek i inwestorów, zainteresowanych pozyskaniem kapitału lub inwestowaniem w Warszawie. Na efekty jego działalności, z powodu kryzysu ukraińskiej gospodarki, trzeba będzie jeszcze poczekać.

– Obecnie wiele firm, w tym te, z którymi mamy stałe kontakty, zajętych jest przeżyciem w trudnej rzeczywistości gospodarczej Ukrainy – dodaje Ludwik Sobolewski.

Sytuacja naszego wschodniego sąsiada odbiła się też na giełdzie Innex, choć jak mówi szef GPW, firma zamknęła 2008 rok stosunkowo niewielką stratą jak na skalę zapaści na Ukrainie. Wyniosła ona ok. 0,8 mln zł.

Lepiej radzi sobie rumuński Sibex, ale GPW nie będzie zwiększała w nim udziałów z powodu ograniczeń prawnych. Nie planuje też inwestowania w tę giełdę w inny sposób. Tamtejsze prawo ogranicza liczbę głosów akcjonariuszy na walnym zgromadzeniu operatorów giełd do 5 proc. Sibex realizuje obecnie projekt wdrożenia systemu transakcyjnego, który ma obsługiwać rynek akcji.

– Ten pomysł ma szanse na realizację, choć należy pamiętać, że w Rumunii cały czas, ze zmienną intensywnością, prowadzone są rozmowy na temat ewentualnego połączenia giełdy w Bukareszcie i Sibeksu. Z naszego punktu widzenia zarówno wariant ich równoległego rozwoju, jak i ten, w którym dojdzie do fuzji, są dla nas korzystne – mówi Ludwik Sobolewski.

Sibex miał w 2008 roku ponad 1 mln zł zysku netto.

GPW zapowiada, że jeśli chodzi o działania w Europie Środkowo-Wschodniej, będzie nadal skupiać się m.in. na zdobyciu interesujących debiutantów z regionu.

– Pracujemy nad projektem wprowadzenia kolejnych zagranicznych spółek na NewConnect i rynek główny. W przypadku NewConnect chodzi o niedużą firmę z Czech. Na GPW może pojawić się znana w swojej branży, notowana na jednej z najmniejszych giełd regionu, firma znacznej wielkości. Mam nadzieję, że do tych debiutów dojdzie w tym roku – dodaje prezes GPW.

25 spółek

z zagranicy jest notowanych na rynku głównym GPW

1 spółka

z zagranicy jest notowana na NewConnect