Razem z modą na zdrowy styl życia wzrosło też zainteresowanie rowerem, jako środkiem transportu. To także efekt zwiększenia się liczby (choć nie tak szybko, jak by sobie tego życzyli wprawieni rowerzyści) szlaków i ścieżek rowerowych zarówno w turystycznych kurortach, jak i miastach.

W Polsce rocznie sprzedaje się 1,2–1,5 mln rowerów. Wartość tego rynku szacowana jest już na ponad 0,5 mld zł.

Serwis to podstawa

Dlatego osoby, które szukają pomysłu na własny biznes, mogą zastanowić się nad własnym sklepem rowerowym. Trzeba mieć jednak na uwadze, że jest to działalność sezonowa. Popyt na rowery zaczyna się wiosną i utrzymuje do końca lata. To oznacza, że wraz z nadejściem jesieni warto pomyśleć o wymianie asortymentu w sklepie, na przykład na narty, sprzęt do snowboardu, ubrania zimowe.

Sezonowość to niejedyny minus. Konkurencja na tym rynku jest już bardzo duża, szczególnie w dużych miastach. W Warszawie działa już ponad 100 tego rodzaju punktów.

– To dochodowy interes, ale sam sklep to za mało. Warto połączyć go z serwisem – wyjaśnia właściciel jednego z krakowskich sklepów.

– W tej chwili prowadzenie sklepu bez serwisu jest praktycznie niemożliwe. Od dystrybutorów rowery przyjeżdżają w częściach. Trzeba więc złożyć je na miejscu, w sklepie – zauważa Marcin Kolak, właściciel sklepu i serwisu Speed w Warszawie.

Do prowadzenia serwisu potrzebne jest doświadczenie. Jeśli nam go brakuje, trzeba nawiązać współpracę z osobą, która je już ma.

Poza tym trzeba zainwestować dodatkowe pieniądze w narzędzia potrzebne do przeprowadzania napraw.

– Na komplet podstawowych narzędzi wystarczą 2–3 tys. zł. Jeśli jednak chcemy profesjonalnie zająć się serwisem i zainwestować w markowe narzędzia, potrzebne będzie nawet 20 tys. zł – mówi Marcin Kolak.

A na jakie naprawy trzeba się przygotować. Na pewno na przeglądy okresowe rowerów, których klienci sami nie są w stanie w domu przeprowadzić. Koszt jednego waha się od 30 do 140 zł. Oprócz tego klienci zgłaszają się na wymianę piast czy obręczy oraz centrowanie kół.

– Profesjonalny serwis powinien też oferować regulację przerzutek i hebli, zakładanie i zdejmowanie sterów, zaplatanie kół oraz wymianę i naprawę suportów. Wśród bardziej skomplikowanych rzeczy jest jeszcze wymiana oleju, sprężyn, tłumików w amortyzatorach – wymienia Jacek Darłowski, właściciel sklepu rowerowego na Śląsku.

Jak dodaje, średnio można przyjąć, że klienci zostawiają w serwisie od 100 do 200 zł.

200 tys. zł na sklep

Na uruchomienie sklepu rowerowego potrzeba 200 tys. zł lub więcej, w zależności od tego, na jakiej klasy sprzęt postawimy.

– Nowo powstającej placówce nikt nie da sprzętu w komis czy na kredyt. Dlatego należy przygotować się do zakupu towaru za gotówkę – zauważa właściciel sklepu rowerowego w Krakowie.

Na drogie rowery za 20–30 tys. zł wciąż w Polsce jest mało chętnych. Największym powodzeniem cieszy się sprzęt średniej klasy, dlatego w taki najbezpieczniej jest zainwestować. W sprzedaży tanich rowerów wyspecjalizowały się markety, z którymi nie warto konkurować.

– Najlepiej sprzedają się rowery w cenie od 1 tys. do 10 tys. zł – mówi Marcin Kolak.

Coraz więcej klientów, także tych poszukujących sprzętu w niższej cenie, zwraca uwagę na jakość rowerów. Dlatego podczas zatowarowania warto zwrócić uwagę na solidność wykonania oferowanego przez nich sprzętu. Obok szerokiej oferty ważna jest także fachowa obsługa, która będzie w stanie udzielać porad niezdecydowanym klientom. Pomocne mogą okazać się szkolenia organizowane przez producentów rowerów.

By sprzęt został dobrze wyeksponowany, sklep powinien mieć powierzchnię około 100 mkw. Do tego powinien być usytuowany na parterze, mieć osobne wejście i duże witryny, które przyciągną wzrok klientów i pozwolą na prezentowanie towaru od strony ulicy.

15–20 proc. marży

W sezonie dobry sklep jest w stanie sprzedać 300 rowerów. Marża generowana przez placówkę waha się od 15 do nawet 30 proc. Kiedyś była wyższa. Dziś klienci coraz częściej się targują o cenę. Najlepsze sklepy są w stanie zarobić miesięcznie na czysto od 10 tys. do nawet 30 tys. zł. Średnio jednak zysk sklepu wynosi 5–8 tys. zł.

ROWERY TREKKINGOWE WYPIERAJĄ GÓRSKIE

Moda na rowery górskie, która pojawiła się w Polsce ponad 10 lat temu, zaczyna przemijać. Polacy coraz chętniej sięgają po rowery miejskie oraz trekkingowe, które sprawdzają się nie tylko w terenie, ale i w mieście. Podążamy za trendem zachodnioeuropejskim, gdzie ponad połowa rowerów to właśnie miejskie i trekkingowe. W Polsce jeszcze prym wiodą rowery górskie. Rowery trekkingowe są na drugim miejscu, a trzecie należy do miejskich. Najpopularniejsze marki to Kross, Geant, Autor, Garry Fisher, Wheeler, Merida. Statystycznie w gospodarstwie domowym w Polsce są dwa rowery. Najwięcej – w gospodarstwach wiejskich.