Tanie latanie coraz droższe, przykładem węgierski Wizz Air. Dzis wprowadza zmiany zasad dotyczących bagażu. Limit bagażu rejestrowanego obniżono z 20 do 15 kg. Opłata za nadbagaż wzrośnie z 10 do 15 euro za dodatkowy kilogram. Przewoźnik podkreśla, że nowe zasady nie dotyczą klientów rezerwujących bilety przed 21 maja, ale nie udziela komentarza w sprawie.

– Sytuacja w lotnictwie nie jest najlepsza, będzie jeszcze gorzej. Sprzedaż biletów w biurach IATA w Polsce jest niższa o 25–30 proc. niż przed rokiem – podaje Marek Slawatyniec z firmy Aviareps, która reprezentuje w Polsce kilkanaście linii lotniczych.

Nic więc dziwnego, że przewoźnicy szukają sposobów pozyskania pieniędzy od klientów. Jak uważają eksperci, nowe zasady wprowadzone przez Wizz Air mogą przynieść rozwiązanie problemu tylko na chwilę.

– Klienci patrzą głównie na cenę biletu. Bagażem interesują się dopiero, gdy zaczynają się pakować lub docierają na lotnisko. Dla znacznej części pasażerów, zwłaszcza tych, którzy lecą do pracy, to ważny element kosztów podróży – mówi Marek Slawatyniec.

Nowe opłaty będą dotkliwe dla klientów Wizz Air. Przekroczenie limitu bagażu o 5 kg oznacza wydanie ponad 200 zł, czyli kwoty równej, a w wielu przypadkach przekraczającej wręcz cenę biletu.

– Dlatego niewykluczone, że klienci Wizz Air zaczną z czasem korzystać z usług innych linii lotniczych – zauważa Marek Slawatyniec.

Dodaje on, że Norwegian nie zamierza zmniejszać limitu w bagażu, który w tej chwili wynosi 40 kg.

– Nie mamy w planach zmian w limicie wagowym bagażu wynoszącym 20 kg – zapowiada Verena Keimer z easyJet.

Irlandzki Ryanair ogłosił, że rozważa wprowadzenie dodatkowych opłat. Wśród nich miałaby się znaleźć opłata za korzystanie z toalety w wysokości 1,10 euro. Przewoźnik przyznał też, że bierze pod uwagę nałożenie dodatkowych opłat na klientów, których waga przekracza 130 kg dla mężczyzn i 100 kg dla kobiet. Przypomnijmy, że podobne opłaty wprowadziły już niektóre amerykańskie towarzystwa lotnicze.