Mamy podobną liczbę klientów jak w ubiegłym roku – mówi Tomasz Trabuć z Providenta.

Taka informacja zaskakuje ekspertów. Według nich kryzysy zawsze dobrze wpływały na sytuację firm kredytowych.

– Na pewno są to dobre czasy dla tego rodzaju biznesu, bo ludzie mają problemy z kredytami bankowymi. Widocznie jednak nie każdy chce się przyznać do tego, że odczuwa poprawę, gdy innym jest gorzej – mówi Paweł Majtkowski z Finamo.

Pożyczki udzielane w tzw. parabankach nie są duże i wynoszą średnio ok. 100 zł–1500 zł. Największą firmą na naszym rynku jest Provident, który działa też w wielu europejskich krajach. Jest to jedna z niewielu tego typu firm w Polsce, które rzetelnie informują o wszystkich kosztach udzielanych pożyczek. Jest niemal regułą, że na infoliniach firm pożyczkowych można uzyskać tylko bardzo ogólne informacje o pożyczce. Najczęściej klient jest kierowany do przedstawiciela handlowego, który w bezpośredniej rozmowie ma wyjaśnić wszystkie szczegóły. W żadnej, poza Providentem, nie udało nam się też uzyskać kontaktu z osobą reprezentującą firmę na zewnątrz.

Na klientów czeka sporo pułapek. Przede wszystkim nie należy zwieść się teoretycznie niskiemu oprocentowaniu.

– Oprocentowanie pożyczki w wysokości 1 tys. zł na rok wynosi u nas 16 proc. w skali roku – mówi Tomasz Trabuć.

Do tego trzeba jednak dodać obowiązkowe ubezpieczenie, opłatę za rozpatrzenie wniosku i przede wszystkim opłatę za obsługę domową.

Aby obejść ustawę antylichwiarską, która ogranicza oprocentowanie pożyczki do 21 proc. w skali roku, firmy pobierają właśnie opłaty za obsługę domową, co staje się bardzo drogą usługą.

– Opłata za obsługę domową pożyczki w wysokości tysiąca złotych wynosi 468 złotych. Jeśli średnio w ciągu roku nasz przedstawiciel musi 52 razy pójść po ratę, to za jedną wizytę dostaje on ok. 9 złotych – mówi Tomasz Trabuć.

Co prawda nie jest to opcja obowiązkowa, ale klienci, którzy z tego nie korzystają, mają dużo mniejsze szanse na uzyskanie pożyczki.

– Ostatnio miałam klienta zainteresowanego taką pożyczką. Skarżył się, że gdy zrezygnował z obsługi domowej i chciał spłacać pożyczkę przelewem z konta bankowego, to odmówiono mu jej udzielenia – mówi Izabela Dąbrowska z Federacji Konsumentów.

Rzeczywista roczna stopa procentowa pożyczek udzielanych przez tego rodzaju firmy wynosi od 60 do ponad 100 proc. Koszty nawet najdroższych pożyczek bankowych są znacznie niższe.

– Jedna z takich firm Forminx Finance, udzielając pożyczek, często wykorzystując przepisy prawa i zapisy w swoich umowach oferowanych klientom, zatrzymuje opłaty przygotowawcze bez wypłacania kwoty pożyczki. Ostatnio wygraliśmy z nimi sprawę w sądzie. Skarbiec działa w podobny sposób – mówi Izabela Dąbrowska.